Jak dowiedziała się Informacyjna Agencja Radiowa, właśnie rozpoczęło się śledztwo, które wyjaśni, czy ktoś wywierał naciski na świadków zeznających w sprawie morderstwa dziennikarza śledczego z Poznania.

- Z uwagi na dobro śledztwa więcej informacji nie przekazujemy - napisał w oświadczeniu na stronie internetowej Prokuratury Apelacyjnej jej rzecznik, Piotr Kosmaty. 

Niespełna dwa tygodnie temu areszt opuściło trzech podejrzanych w tej sprawie. Chodzi o byłego senatora i biznesmena Aleksandra Gawronika, który zdaniem prokuratury nakłaniał do zabójstwa dziennikarza śledczego oraz Mirosława R. i Dariusza L., którzy mieli pomagać w porwaniu i zabójstwie Jarosława Ziętary. 

Jarosław Ziętara pisał o aferach gospodarczych. Zaginął 1 września 1992 roku. Zdaniem śledczych został zamordowany. Do tej pory nie udało się odnaleźć jego ciała.

CZYTAJ TEŻ: Nie tylko Ziętara. Było też zlecenie na Najsztuba: Mam pewność, kto za tym stał >>>