Sąd Okręgowy w Katowicach skazał matkę Szymona - Beatę Ch. na 5 lat więzienia za nieudzielenie pomocy dziecku, a jej konkubenta - Jarosława R. za nieumyślne spowodowanie śmierci, na 10 lat więzienia - pisze "Gazeta Wyborcza". Oboje będą też musieli oddać wyłudzone zasiłki, które pobierali już po śmierci dziecka.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rodzice Szymona z Będzina oskarżeni o zabójstwo>>>

W uzasadnieniu wyroku sąd potwierdził, że są dowody na pobicie chłopca, jednak nie ma dowodów, że rodzice zrobili to celowo, by zabić synka. Zdaniem sędziego, powinni jednak wiedzieć, że nawet lekkie uderzenie tak małego chłopca może doprowadzić do jego śmierci, dlatego też powinni zabrać go do szpitala, a nie czekać aż umrze. Każdy rodzic w takiej sytuacji udałby się do lekarza, ale na tej podstawie rodziców Szymona nie można skazać za zabójstwo. Oskarżeni mogli jednak przewidzieć, że zaniechanie pomocy medycznej skończy się zgonem, dlatego odpowiedzą za nieumyślne spowodowanie śmierci syna - mówił w uzasadnieniu wyroku.

Cała sprawa wyszła na jaw w 2010. W jednym z cieszyńskich stawów znaleziono ciało dziecka. Sekcja wykazała, że chłopczyk został śmiertelnie pobity. Policjanci zaczęli więc sprawdzać rodziny z małymi dziećmi. Byli też u rodziców Szymona. Ci jednak "pożyczyli" dziecko od swej znajomej i udawali, że to ich synek. Dopiero w 2012 jedna z mieszkanek Będzina zawiadomiła funkcjonariuszy, że u jej sąsiadów nie widać dziecka. Rodzice zostali zatrzymani, a proces ruszył w 2013.

ZOBACZ TAKŻE: Rodzice zabili Szymona z Będzina? Rusza proces>>>