Uchwałę dot. TK łódzki samorząd - głosami radnych koalicji PO i SLD - przyjął 20 kwietnia. Według jej pomysłodawcy Macieja Rakowskiego (SLD) stanowisko miało być zabezpieczeniem przed chaosem, w którym nie byłoby wiadomo, czy ewentualne uchylone (przez TK) ustawy obowiązują, czy nie. Wniosek o uchylenie uchwały do wojewody wnieśli radni PiS, którzy byli przeciwni jej przyjęciu argumentując m.in., że jest to akt polityczny i niekonstytucyjny, który przekracza kompetencje samorządu.

Kilka tygodni później wojewoda łódzki Zbigniew Rau, unieważnił uchwałę, ze względu na jej "rażącą sprzeczność z porządkiem prawnym obowiązującym w RP". Zdaniem wojewody została ona podjęta bez podstawy prawnej, czyli poza zakresem kompetencji Rady Miejskiej w Łodzi. Żaden przepis prawa, w tym również uchwalony przez radę regulamin jej pracy, nie upoważnia tego organu do wypowiadania się na temat obowiązującego w Polsce porządku prawnego.

Wojewoda zauważył również, że rada nie posiada kompetencji formułowania wytycznych wobec prezydenta miasta Łodzi i jednostek komunalnych dotyczących sposobu ich działania. Uchwała jest też sprzeczna z obowiązującym porządkiem prawnym w kraju, zwłaszcza z określonym w art. 7 Konstytucji RP zasadą legalizmu, która stanowi, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w zakresie prawa.

Z tą argumentacją nie zgodzili się radni koalicji rządzącej. Ich zdaniem takie stanowisko nie niesie za sobą skutków prawnych. Jest tylko apelem, do którego radni mają prawo. Według nich decyzja wojewody to próba ograniczenia działań samorządu oraz cenzury i kneblowania samorządowców, dlatego postanowili wnieść skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na tę decyzję.

Wokół Trybunału od wielu miesięcy trwa kryzys; Trybunał przez dłuższy czas nie wyznaczał terminów rozpraw, chcąc najpierw zbadać grudniową nowelizację ustawy o TK autorstwa PiS. 9 marca 12-osobowy skład TK orzekł, że cała nowela narusza konstytucję. Według rządu nie był to wyrok - bo został wydany z pominięciem przepisów tej nowelizacji - i dlatego nie został opublikowany.

Pod koniec lipca prezydent podpisał nową ustawę o TK, która według PiS ma być odpowiedzią na kryzys. Weszła ona w życie 16 sierpnia. Zaraz po tym rząd opublikował wyroki Trybunału Konstytucyjnego wydane po 9 marca br., w sumie 21 orzeczeń - bez tych z 9 marca o niekonstytucyjności noweli ustawy o TK autorstwa PiS z grudnia ub.r. oraz z 11 sierpnia - o częściowej niekonstytucyjności nowej ustawy o TK.