Według informacji prokuratury, sprawa dotyczy wydania najdroższej, biorąc pod uwagę jej objętość, ekspertyzy sądowo-medycznej w historii polskiego sądownictwa. We wrześniu małopolski wydział PK informował, że w tej sprawie zabezpieczył dokumentację u biegłych lekarzy ze Śląskiej Akademii Medycznej.

Według nieoficjalnych informacji, chodzi o opinię uzupełniającą w procesie z prywatnego oskarżenia ws. śmierci Jerzego Ziobry, ojca ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Jak wynika ze zgromadzonych dowodów, podejrzany – kierujący zespołem pracujących na rzecz sądu biegłych – wypełniał w ich imieniu, ale bez ich wiedzy co do treści, rachunki i kartę pracy biegłych. Fałszował przy tym rzeczywisty czas pracy biegłych, a także fałszował nakład ich pracy, co posłużyło do przedstawienia sądowi drastycznie zawyżonej wyceny. Według prokuratury materiał dowodowy – w postaci licznych dokumentów i zeznań świadków – jednoznacznie wskazuje na uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przez biegłego sądowego z zakresu medycyny.

Zdaniem prokuratury współpracujący z Czesławem Ch. biegli zeznali, że "przekazywali mu podpisane w większości in blanco rachunki, a podejrzany samodzielnie wpisywał informacje dotyczące kosztów, czasu pracy i podejmowanych przez nich czynności, które nie miały pokrycia w rzeczywistości". Z zeznań biegłych wynika, że nie udzielali takich informacji podejrzanemu, on sam się o to nie zwracał, a ponadto w czasie sporządzania ekspertyzy nie ewidencjonowali czasu swojej pracy ani podejmowanych działań - głosi komunikat prokuratury.

Karta pracy biegłych, którą podejrzany przedstawił wraz z fakturą VAT Sądowi Rejonowemu dla Krakowa Śródmieścia, zawierała zatem nieprawdziwe informacje, które wprowadzały w błąd w zakresie faktycznej liczby przepracowanych przez biegłych godzin, zakresu wykonanych czynności i ich kosztów - uznała prokuratura. W rezultacie takich działań biegłego sąd dokonał nienależycie wysokiej zapłaty.

- Z tego powodu dziś (we wtorek - PAP) prowadzący postępowanie prokurator przedstawił podejrzanemu zarzut oszustwa z art. 286 par. 1 kodeksu karnego. Przepis ten mówi o doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie jej w błąd i w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Poszkodowanym jest w tym przypadku Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia - wynika z komunikatu prokuratury, do którego odesłał PAP prok. Krupiński, pytany o szczegóły sprawy.

Poinformował, że podejrzanemu grozi od roku do 10 lat pozbawiania wolności.

Na mocy decyzji prokuratury Czesław Ch. najpóźniej do 13 grudnia 2016 r. musi wpłacić 30 tys. zł poręczenia majątkowego. Został również zawieszony przez prokuraturę w czynności kierownika Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej i Toksykologii Sądowo-Lekarskiej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach