Obecnie wyzysk to w polskim kodeksie prawnym występek karany grzywną, ograniczeniem lub pozbawieniem wolności. Jednak, tak jak wszystkie ludzkie pomysły, zarówno cnotliwe, jak i negatywne należy do ludzkiej natury od zawsze. Ludzie od niepamiętnych czasów widzieli w słabości bliźniego okazję do zaspokojenia swojego apetytu na władzę i bogactwo.

Chiny, jedna z pierwszych rozwiniętych cywilizacji, zawsze niezwykle rozwinięta pod względem zarówno kulturalnym, technologicznym, jak i politycznym, dziś jest symbolem taniej siły roboczej i wyzysku milionów ludzi, z czego większość to dzieci. To między innymi w Chinach doszło do jednych z pierwszych większych odkryć technologicznych, które przyczyniły się do rozwoju nie tyle Chin, co całej ludzkości. To tam powstało pierwsze w historii sztuczne koryto rzeki, przez które płynie woda. Jest to budowany od V wieku p. n. e. Według, niektórych historyków i podań to w Chinach wynaleziono uprawę ziemi.

Niewolnictwo od starożytności, aż do schyłku XIX wieku, było jednym z głównych źródeł dochodów bardzo dużej ilości kupców i władców. Gospodarka wielu państw, przez długi czas opierała się na niewolnictwie.

Pierwsze wzmianki o niewolnictwie występują w babilońskim Kodeksie Hammurabiego, a więc dokumencie spisującym prawa panujące na terytorium Mezopotamii w XVIII wieku p. n. e. Według zapisów pochodzącym z kodeksu jeżeli ktoś zabił cudzego niewolnika musiał go odkupić. Niewolnictwo było również wówczas obecne w Egipcie, jednak nie miało tak dużego znaczenia dla gospodarki.

W starożytnej Grecji nastąpił wzrost znaczenia niewolnictwa. Miasta należące do greckich kolonii budowanych na Sycylii, w dzisiejszej Prowansji, a przede wszystkim nad Morzem Czarnym, były budowane głównie przez niewolników. Właśnie w taki sposób powstały Syrakuzy, Marsylia (wówczas Massalia) i późniejszy Konstantynopol, zwany pierwotnie Bizancjum.

W III wieku p. n. e. rozpoczęła się pierwsza „złota era” niewolnictwa. Wówczas funkcjonowanie wielu wielkich rzymskich miast takich jak chociażby, wieczne miasto, zostało niemalże całkowicie uzależnionych od niewolników, którzy m. in. pełnili role służby w bogatych rzymskich rodzinach, jako gladiatorzy dawali rozrywkę, gdyż każdy Rzymianin, miał prawo do „chleba i igrzysk”, ale przede wszystkim niewolni byli siłą roboczą. Znane z potęgi nie tylko militarnej, ale i gospodarczej Imperium Rzymskie zostało od trzechsetnego stulecia przed naszą erą potęgą, którą budowały inne narody. Niewolnicy z terenów podbitych konstruowali rzymską infrastrukturę, budynki i inne rzeczy, gdyż nie byli obywatelami rzymskimi, co w praktyce oznaczało, że nie mają oni żadnych praw, nie musieli więc być opłacani i często pracowali, aż do wykończenia. Ci z właścicieli, którzy nie byli zbyt bogaci, by pozwalać sobie na ciągłe nowe dostawy pracowników, lepiej ich traktowali. Takie uzależnienie, nie tyle miast, co całego społeczeństwa od niewolnych sprawiało, że całe cesarstwo było bardzo wrażliwe na ich brak, w skutek czego, aby utrzymać lud w ryzach trzeba było pilnować, by nie było wśród niewolników zapędów buntowniczych. Oczywiście częstym zjawiskiem były jednak powstania, z których najbardziej znanym jest tzw. Powstanie Spartakusa.

W IV wieku naszej ery, w Europie pojawili się Hunowie. Ich pierwszą ofiarą byli Alanowie zamieszkujący wówczas tereny dzisiejszej Ukrainy centralnej. Hunowie zmusili ich do dołączenia do ich hordy walki wraz koczownikami, przeciw innym ludom. Coś takiego, także jest formą wyzysku i wymuszenia. Hunowie robili tak samo z innymi pobitymi przez siebie ludami. Ostatecznie potęga ich najsławniejszego wodza, Attyli została złamana w bitwie na Polach Katalaunijskich. Wraz z upadkiem władcy upadło plemię, które podzielone pomiędzy synów „bicza bożego”, stało się słabe. Niewątpliwie Hunowie przyczynili się jednak do upadku Imperium Zachodnio-Rzymskiego i pokazali słabości Rzymian, które wykorzystały ludy dotychczas ciemiężone, zarówno przez Hunów, jak i Rzymian. Opierająca się na niewolnych gospodarka Rzymu Zachodniego szybko upadła, gdy właściciele niewolników, zaczęli stawać się niewolnikami tak zwanych barbarzyńców.

W okresie średniowiecznym, znaczenie niewolnictwa spadło, ale chwile później zrekompensowała to druga „złota era” niewolnictwa. Z chwilą, gdy Krzysztof Kolumb dopłynął na Karaiby, rozpoczęła się nowa epoka – kolonializm. Państwa europejskie zaczęły kolonizację Ameryki, dziś dzielonej na północną i południową. Pomimo początkowej, całkowitej dominacji kolonialnej Hiszpanii i Portugalii, z czasem role głównych kolonizatorów przejęły walczące między sobą Wielka Brytania i Francja. Po wojnie siedmio-letniej ta druga straciła większość ziem w Ameryce na rzecz Brytyjczyków. Tymczasem sfrustrowani porażkami w walce o kolonie, Portugalczycy i Hiszpanie zaczęli wykorzystywać swoje wpływy w Maroku oraz na zachodnim wybrzeżu Afryki i do łask znów wróciło niewolnictwo. Miliony Afrykanów zostały wywiezione do Ameryki, z powodu, że rdzenni Amerykanie byli odporni na lokalne warunki klimatyczne oraz panujące tu choroby, a Afrykanie byli z reguły tęgiej postury, więc Europejczykom bardo opłacał się import niewolnych z Afryki, a na następnie mieszanie ras. Po udanej rewolucji w latach 70. XVIII wieku, z brytyjskich kolonii, powstały Stany Zjednoczone, które jako ostoja wolności i demokracji trwały w tradycji niewolnictwa, aż do końca XIX wieku. Po amerykańskiej wojnie secesyjnej przywileje panów południa zostały zredukowane, wskutek czego powstały organizacje takie jak ku klux klan, wyniszczające Afro-Amerykanów, którzy dopiero co w USA stali się wolnymi ludźmi. Po tym niewolnictwo znów straciło na znaczeniu, co ugruntowali Brytyjczycy znosząc niewolnictwo.

Ten moment uznaje się za koniec historii niewolnictwa, ale z pewnością nie historii wyzysku. Druga połowa wieku XIX to epoka wiktoriańska, kojarząca się ze szczytowym momentem rozwoju Imperium Brytyjskiego. Znakiem firmowym wiktorianizmu jest jednak rewolucja przemysłowa, a co za tym idzie rozwój wielkich firm i fabryk. Z powodu zniesienia przez Zjednoczone Królestwo niewolnictwa, nie można było po prostu iść na zakupy po niewolnych. Jednak Londyn był bardzo dużym miastem, w którym wielu ludzi żyło na ulicach. Z Whitechapel, a więc dzielnicy biedoty, pochodziła większość Londyńczyków, którzy gotowi byli pracować w każdych warunkach, aby tylko otrzymać porcję jedzenia. Wykorzystali to przedsiębiorcy, którzy przy najtańszych możliwych wynagrodzeniach wyzyskiwali ludność Londynu, a przede wszystkim dzieci. Panowała zasada „kradniesz bogatemu – przestępstwo, kradniesz biednemu – kapitalizm”. Z czasem jednak zaczęto walczyć o prawa pracowników i wykorzystywać zaczęto po raz czarnych, jednak tym razem na ich własnej ziemi. Francja, Wielka Brytania, Włochy, Belgia, Niemcy, Hiszpania i Portugalia zajęły do 1912 roku zajęły wszystkie ziemie w Afryce, z wyjątkiem malutkiego skrawka ziemi, na zachodnim wybrzeżu, a więc założonej przez wyzwolonych amerykańskich niewolników Liberii oraz Etiopii, leżącej w górzystej Abisynii. Ta druga jednak padła pod naporem wojsk włoskich w 1936 roku. Liberii była wolna od założenia w 1847 roku, aż po dziś dzień. Biali władcy byli w Afryce znani jako „rzeźnicy”. Od 1890, do 1945 roku, zamordowano tam miliony ludzi, którzy zmuszani byli do pracy w najcięższych warunkach.

Z tym, że słowo „byli”, nie jest do końca prawdziwe. Dziś są tak samo wykorzystywani, lecz nie przez europejskie państwa, a firmy.

Chiny to najstarsze znane państwo. Niegdyś lśniło blaskiem kultury i technologii, dziś lśni blaskiem plastiku i wyzysku. Miliony ludzi, całe rodziny są zmuszane do pracy w fabrykach. Ale jakichś dziwnych fabrykach, słabo znanych marek, a w fabrykach firm, których nazwy na co dzień widujemy co chwila. Apple, Adidas itd. Większość zakładów mają w Chinach, Wietnamie, Bangladeszu.

Producenci wybierają te rynki produkcyjne, ze względu na niską cenę pracowników. Nikogo nie interesuje, że siłę roboczą tworzą ludzie. Ludzie tacy jak my, którzy niezwykle cierpią. Pracownicy tych fabryk, mają zakaz popełnienia samobójstwa. W przeciwnym razie zginą ich rodziny. Oni żyją w piekle, a Ty, tak Ty, czytelniku, stoisz, czy siedzisz i beztrosko, czytasz ten artykuł nic nie robiąc! Chociaż, z drugiej strony, co możemy zrobić? Możemy to nagłaśniać, angażować się, ale pamiętaj. Możliwe, że to w co teraz jesteś ubrany, zostało zrobione przez żyjących w piekle fabryk ludzi. Pamiętaj, że prawdopodobnie to im zawdzięczasz to, że nosisz koszulkę, spodnie, czy buty.