Wszystko wydarzyło się 18 sierpnia, kiedy funkcjonariusze BOR urządzili w hotelu w Chojnicach huczną imprezę. - Był alkohol, śpiewy i krzyki - mówi informator.

Skończyło się na tym, że interweniować musieli pracownicy hotelu. Jak podaje też "SE", pokój miał być zdemolowany (straty oszacowano na kilka tysięcy złotych).

BOR, jak podaje "Super Express" potwierdza, że incydent miał miejsce, ale. jedynie z paleniem papierosów w niedozwolonym miejscu.

- 19 sierpnia w godzinach popołudniowych do biura wpłynęła informacja dotycząca naruszenia przez dwóch funkcjonariuszy obowiązującego na terenie hotelu zakazu palenia. Za naruszenie zakazu hotel nałożył karę na funkcjonariuszy, a ci ją w pełnej wysokości uregulowali. Zastrzeżenia dotyczące zachowania funkcjonariuszy nie dotyczyły "dewastacji pokoju hotelowego", trudno więc mówić o "kolacji suto zakrapianej alkoholem – informuje rzecznik BOR Katarzyna Kowalewska. - W BOR zostały wszczęte czynności wyjaśniające, w toku których ustalono, iż mogło dojść do naruszenia dyscypliny służbowej. Wobec dwóch funkcjonariuszy zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne. 

Grozi im teraz nagana, a nawet wydalenie ze służby.