"Ostatnio nasiliły się przypadki szkalowania Policji, zarzucanie nadużycia uprawnień i brutalnego traktowania uczestników demonstracji. Informacje takie nie mają potwierdzenia w faktach" - przekonuje stołeczna policja. Rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji: kom. Sylwester Marczak dodał, że "nie będzie przyzwolenia na bezkarne pomawianie funkcjonariuszy". Na Twitterze KSP zamieszczono krótkie nagranie, na którym - zdaniem policji - widać osoby "agresywnie prowokujące policjantów". Na filmiku widać m.in. demonstrantów próbujących przedostać się za barierki rozstawione przed Sejmem.

"W przypadku, kiedy będziemy mieli do czynienia z łamaniem prawa, każdorazowo osoba dokonująca takiego czynu będzie musiała się liczyć z konsekwencjami, czyli z jednej strony - mandaty karne, z drugiej - wnioski do sądu. W przypadku przestępstwa będzie to normalne postępowanie karne" - powiedział Marczak. Jak przypomniał, policjanci działają na podstawie obowiązującego prawa a interwencje podejmowane są w stosunku do osób naruszających prawo, adekwatnie do zaistniałej sytuacji.