Pytana przez Joannę Komolkę, czy rocznica 100-lecia niepodległości Polski to będzie moment, który połączy nas wszystkich, odpowiada, że jest na to szansa. – Jest tylko pytanie, jak to będzie zorganizowane i jak będą rozłożone akcenty – podkreśla Komorowska.

Odnośnie udziału we wspólnym marszu, planowanym przez prezydenta Andrzeja Dudę, unika jednoznacznej odpowiedzi. – Nie bardzo lubię mówić, co by było gdyby więc zobaczymy, jak będzie sformułowane zaproszenie i jaki będzie programdodaje była pierwsza dama. Zarzeka się jednak, że ramię w ramię z Młodzieżą Wszechpolską w jednym marszu nie pójdzie. – Zdecydowanie nie, bo nie chciałabym stanąć pod transparentami, z którymi się absolutnie nie zgadzam wyjaśnia Komorowska w Radiu ZET.

Co do wspólnych uroczystości, w których wzięliby udział politycy wszystkich opcji, jest już większą optymistką. – Mam dosyć dużą wyobraźnię, potrafię to sobie wyobrazić, ale jest jeszcze za wcześnie. Do listopada może się jeszcze wiele zmienić, ale chciałabym być optymistką w tej sprawie – podkreśla Anna Komorowska.