Dlaczego przez 2 lata nikt nie spytał o opinię ani jednego historyka? Na Boga! Czy musimy ponosić skutki bardzo głupich decyzji?! - grzmiał historyk. Jego zdaniem uchwalenie ustawy o IPN "przejdzie do podręczników PR-u jako najbardziej kontrproduktywna akcja w historii, bo nigdy nie byłoby czegoś, co przyniosłoby tak odwrotne skutki do zamierzeń". Prof. Stola uważa także, że historia wokół tej ustawy będzie przez lata ciążyła na polskim obrazie. Do wielu ludzi na świecie dotarła informacja, że ci Polacy mają coś do ukrycia, bo jakby chcieli rozmawiać, to nie groziliby więzieniem. Więzieniem grozi ktoś, kto nie ma argumentów - skomentował profesor w Radiu ZET.

Pytany przez Konrada Piaseckiego o krytykę ze strony Piotra Glińskiego, dyrektor muzeum POLIN odpowiada: Mam wrażenie, że minister jest systematycznie dezinformowany przez kogoś i wydaje mu się, że ma jakieś ważne powody, żeby publicznie krytykować mnie i muzeum. Doszukiwałem się jakichś faktów – nie znalazłem ani jednego zarzutu, co do którego mógłbym się zgodzić. One były albo chybione albo nieprawdziwe - dodał. Gość Radia ZET podkreśla, że prawie każda wystawa w muzeum POLIN dotyczyła współczesności. Nasz sposób mówienia o historii polega na tym, by mówić, że historia to nie jest rzecz do końca zamknięta. Lepiej zrozumiemy historię widząc coś współczesnego i lepiej rozumiemy współczesność znając historię - mówił prof. Dariusz Stola.

Jeżeli ktoś głosi obraźliwe i antysemickie hasła, to może świadomie próbuje rozbić naród polski a to bardzo poważna rzecz - powiedział Stola, a jako przykład podaje Rafała Ziemkiewicza, który jego zdaniem "nie jest osobą dobrej woli". Pytany o wystawę "Obcy w domu. Wokół Marca '68", której częścią był m.in. internetowe wpisy Magdaleny Ogórek i Rafał Ziemkiewicza prof. Stola odpowiedział: Tym razem urażonych poczuło się dwoje celebrytów, a czy oni są pod ochroną w Rzeczpospolitej?!. 

Dodał, że Ogórek pozwała go za tę wystawę i "czeka z utęsknieniem" aż zrobi to Ziemkiewicz. Jego zdaniem publicysta piszący o Żydach "parchy", to "hańba, która spada na niego, jego kolegów z redakcji i poniekąd też hańba, która spada na nas wszystkich".

Jak ktoś się dowiaduje za granicą, że jest w Polsce taki dziennikarz, który nazywa Żydów "chciwe parchy" i nic mu się nie dzieje, to on sobie myśli o całym społeczeństwie, także o mnie - skomentował dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich. Jego zdaniem organizacja dziennikarska powinna natychmiast postawić Rafała Ziemkiewicza przed komisją etyki. Gdyby słowacki dziennikarz powiedział "polskie świnie" i nic mu się nie stało, to co byśmy sądzili o jego kraju i stowarzyszeniu dziennikarskim? – mówił gość Radia ZET.

Dyrektor muzeum POLIN zapowiedział również, że jutro, podczas obchodów 75. rocznicy powstania w getcie warszawskim stanie obok prezydenta. Hasłem naszej akcji jest: "Niech łączy nas pamięć". Bardzo cieszę się, że pan prezydent będzie pod pomnikiem – ocenia prof. Stola. Pytany o prof. Szlajfera, który zamierza bojkotować obchody, historyk odpowiada, że ma inne zdanie, niż jego kolega.