- Ja bym bardzo chciała, żeby Kuba pracował - mówiła jakiś czas temu liderka protestu Iwona Hartwich w rozmowie z reporterem TVN24.

- Kuba za każdym razem słyszał, że nie ma dla niego pracy i w najbliższym czasie nie będzie - dodawała.

Tymczasem Fundacja z Widokiem wystosowała oficjalne oświadczenie, z którego wynika, że Jakub Hartwich jest w niej zatrudniony.

"Fundacja oświadcza, że Pan Jakub Hartwich od listopada 2016r. jest zatrudniony w fundacji. Zatrudnienie jest dofinansowane przez PFRON. Obecnie Pan Jakub Hartwich przebywa na urlopie. Sposób spędzania czasu wolnego przez pracownika fundacji pozostaje w jego wyłącznej gestii" - czytamy na profilu facebookowym fundacji.