W środę ujawniono i zgłoszono do Straży Miejskiej w Białymstoku, że ktoś nakleił wlepki z hasłem "zbrodniarz" na tabliczkach z nazwą ulicy i namalował hasła m.in. "Łupaszko - morderca!!!", "Miejsce zbrodniarzy jest na śmietniku historii. Łupaszko to ludobójca!!!", na płocie otaczającym pobliską budowę. Jak poinformowała w czwartek PAP Straż Miejska w Białymstoku, wlepki z tablic zostały usunięte jeszcze w środę przez zarządcę dróg, a w czwartek zostały zamalowane napisy na płocie - przez właściciela działek.

- Uważamy, że jest to rzecz niedopuszczalna i nie zgadzamy się na tę sytuację - powiedział w czwartek na konferencji prasowej prezes koła Młodzieży Wszechpolskiej (MW) w Białymstoku Michał Mikucki. Podkreślił, że nazwa ulicy została nadana zgodnie z prawem. Jego zdaniem, "niszczenie tej pamięci, niszczenie symboliki, niszczenie imienia bohatera, jakim jest Zygmunt Szendzielarz >Łupaszko< nie jest dobrym wyjściem".

Stąd - jak tłumaczył - pomysł działaczy MW, aby organizować patrole popołudniowe i nocne w tym miejscu, aby nie dochodziło do podobnych zdarzeń w przyszłości. Pierwszy patrol ma się pojawić jeszcze w czwartek. Mikucki powiedział, że działacze MW nie będą mogli pojawiać się w tym miejscu codziennie, ale "jak pojawi się taka możliwość", będą pilnować, czy ulica "jest w takim stanie, w jakim powinna być".

O nadaniu imienia mjr. Szendzielarza "Łupaszki" nowej ulicy na osiedlu Skorupy w Białymstoku, miejscy radni zdecydowali na sesji pod koniec kwietnia. Z propozycją upamiętnienia "Łupaszki" wyszedł klub radnych PiS (który w radzie ma samodzielną większość), mimo, że prezydencki projekt uchwały zakładał by ulica nazywała się Podlaska.

Propozycja PiS wywołała dyskusję. Radni innych klubów pytali, dlaczego z propozycją - zgłoszoną bezpośrednio na sesji - nie można wstrzymać się i przeprowadzić konsultacji społecznych. Radni mówiąc o działaniach "Łupaszki" wskazywali, że na szlaku jego oddziałów "były spalone wsie i ludność cywilna". Mówili też o tym radni prawosławni Forum Mniejszości Podlasia z klubu radnych PO.

"Łupaszki" bronili radni PiS mówiąc, że była to "postać wielka, ale i postać tragiczna". Odnosząc się do wypowiedzi o kontrowersjach dotyczących działalności oddziałów "Łupaszki" pytali, kto w obliczu wojny nie był "postacią kontrowersyjną". W ich ocenie, major "walczył o wolność i niepodległość Polaków".

Ostatecznie za nadaniem ulicy imienia mjr Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" zagłosowało 15 radnych, 10 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.