Jeden ranny po awaryjnym lądowaniu na Okęciu
Z samego rana postawiono na nogi wszystkie służby ratownicze lotniska Okęcie. Boeing 737 linii Centralwings ze 118 pasażerami awaryjnie lądował na płycie lotniska. Tuż po oderwaniu od ziemi pilot zgłosił problem z podwoziem. Podczas ewakuacji maszyny jeden z pasażerów zwichnął nogę, inny zasłabł.
- Niskie loty lotniska na Balicach
- Polacy uwięzieni w Grecji wreszcie wracają
- Pijani pasażerowie terroryzują samoloty
- Awaryjne lądowanie F-16 na Okęciu
- Boeing Centralwings znów miał kłopoty
- Pasażerowie dostali drugie życie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sytuacja była poważna. Zmobilizowano wszystkie dostępne karetki pogotowia i wozy straży pożarnej. Zaczęto rozstawiać namioty medyczne. Na szczęście pilot bezpiecznie posadził maszynę na ziemi. Ale nie obyło się bez ofiar - dwie osoby zawieziono do szpitala. Przy opuszczaniu maszyny, pasażerka schodząc po trapie zwichnęła nogę, inna osoba zasłabła.
Przed lądowaniem maszyna musiała w ekspresowym tempie spalić siedem ton paliwa. Dlatego zeszła na niską wysokość i krążyła w okolicach Warszawy. Gdyby podwozie rzeczywiście zawiodło, zetknięcie z ziemią groziłoby eksplozją.
Wszystko zaczęło się tuż po starcie. W lecącym do Edynburga samolocie linii Centralwings zawiódł czujnik chowania podwozia.
"Okazało się, że kontrolka nie wykazała prawidłowego zamknięcia podwozia, wobec czego załoga zdecydowała się na powrót na lotnisko i poprosiła o status awaryjnego lądowania. Podwozie otworzyło się bez kłopotów. Służby techniczne podejrzewają więc błąd we wskazaniach czujnika, a nie awarię podwozia" - powiedział PAP rzecznik prasowy Centralwings Kamil Wnuk.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!