Polscy dziennikarze w rosyjskiej niewoli
Dziennikarze Telewizji Polskiej, aresztowani dziś przez rosyjskich żołnierzy, pozostaną na noc w niewoli. Są jednak bezpieczni - twierdzi Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Są przetrzymywani w stolicy Osetii Południowej - Cchinwali, gdzie czekają na przesłuchanie. Premier Donald Tusk zapewnił, że jeśli będzie trzeba, podejmie interwencję w Moskwie i w Tbilisi. "Jesteśmy dobrze traktowani" - mówią dziennikarze.
- Polscy policjanci pojadą do Gruzji
- "Rosjanie nie szanują życia ludzkiego"
- Rosja wycofa się z Gruzji, ale nie z Osetii i Abchazji
- Rosjanie zamiast się wycofywać, rosną w siłę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zatrzymani to Dariusz Bohatkiewicz, operator Marcin Wesołowski i gruziński kierowca. Uznano ich za szpiegów.
>>>Zobacz historię wojny rosyjsko-gruzińskiej
"Jesteśmy dobrze traktowani" - mówi Bohatkiewicz, któremu udało sie skontaktować z TVP Info. "Jesteśmy w Cchinwali, bardzo dokładnie sprawdzono nasze paszporty, akredytacje, zabrano samochód, kamery i mikrofon" - podkreślił reporter TVP.
Jak opisywał Bohatkiewicz, na miejscu zorganizowano konferencję prasową, na którą przybyli dziennikarze z rosyjskich stacji telewizyjnych. "Mówiliśmy podczas konferencji, że przyjechaliśmy zrobić materiał, a usłyszeliśmy, że jesteśmy amerykańskimi i angielskimi szpiegami" - dodaje.
"Obecnie oczekują na przesłuchanie, które odbędzie się w dniu jutrzejszym. Jutro o godzinie 8.00 czasu polskiego konsulowie mają skontaktować się telefonicznie z rzecznikiem praw obywatelskich w sprawie przekazania zatrzymanych stronie polskiej" - twierdzi MSZ.
Według komunikatu, działania w sprawie polskich dziennikarzy niezależnie podjęła również OBWE w Tbilisi, które "kontaktuje się z władzami w Cchinwali".
"Z naszych informacji wynika, że ekipa jest dobrze traktowana" - mówi Maciej Dachowski z ambasady RP w Tbilisi.
Prezes TVP Andrzej Urbański w wydanym oświadczeniu ocenił, że zatrzymanie ekipy stacji w trakcie przygotowywania materiału do wieczornych "Wiadomości" to "oburzający akt barbarzyństwa, niezgodny z normami cywilizowanego świata".
"Nie wolno bać się prawdy" - podkreślił Urbański. Zapowiedział, że "zamierza zwrócić się do międzynarodowych - w tym także rosyjskich organizacji z protestem w tej sprawie".
Premier Donald Tusk zapewnił, że jeśli będzie trzeba - podejmie interwencję w Moskwie i w Tbilisi.
Dariusz Bohatkiewicz nie po raz pierwszy relacjonuje konflikt wojenny. Wcześniej przygotowywał materiały m.in. w Iraku. Tam w 2006 roku przeżył wypadek śmigłowca. W "Wiadomościach" TVP relacjonuje także wydarzenia polityczne.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!