Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja wycofa się z Gruzji, ale nie z Osetii i Abchazji

8 września 2008, 14:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czy Rosja wreszcie zacznie się stosować do planu pokojowego wobec Gruzji? Po rozmowach z Nicolasem Sarkozym Rosjanie zapewniają, że w ciągu 10 dni wycofają wojska na pozycje sprzed konfliktu w Osetii. Jednocześnie jednak podkreślają, że pozostawią swoich żołnierzy w Abchazji i Osetii do czasu, aż pojawią się tam siły międzynarodowe. Czyli nic się tak naprawdę nie zmienia. Bo dla Tbilisi te dwa regiony to Gruzja.

Sarkozy, razem z szefem unijnej dyplomacji Javierem Solaną, na podmoskiewskim zamku Mein Dorf starali się przekonać Miedwiediewa, by Rosja wycofała swe wojska z Gruzji. Jednak Moskwa jest uparta. I - w zamian za to - chce, by Unia zgodziła się na rozbiór Gruzji.

Co ustalili unijni przywódcy z Rosjanami? W ciągu tygodnia rosyjskie wojska wycofają się z okolic miast Poti i Senaki w Gruzji. W ciągu kolejnych 10 dni nastąpi ich pełne wycofanie na pozycje sprzed konfliktu w Osetii Południowej. Natomiast do końca września siły gruzińskie wrócą do miejsc stałej dyslokacji.

Dodatkowo, w rejon konfliktu zostaną wysłane misje obserwatorów OBWE. Najpewniej trafi tam 200 osób.

Prezydent Dmitrij Miedwiediew powiedział, że Rosja uzyskała gwarancje Unii Europejskiej w sprawie niestosowania siły przez Gruzję. Dodatkowo oświadczył, że po rozmowach z Sarkozym, Moskwa zgadza się wycofać wojska ze strefy buforowej w Osetii Południowej, jeśli zostaną tam rozmieszczone siły międzynarodowe.

15 października w Genewie rozpoczną się międzynarodowe rozmowy na temat Osetii Południowej i Abchazji.

>>>Wojnę w Gruzji przegrali wszyscy

Sarkozy ma za sobą poparcie wszystkich państw UE. Na zakończonym w sobotę spotkaniu szefów dyplomacji "27" w Awinionie ustalono, że Moskwa musi w pełni zrealizować sześciopunktowy plan pokojowy wynegocjowany blisko miesiąc temu właśnie przez Francję. "Na razie Rosjanie wypełnili dwa, może dwa i pół punkta porozumienia" - przyznaje szef francuskiego MSZ Bernard Kouchner. Dla Paryża najważniejsze jest przyjęte przez prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa zobowiązanie, zgodnie z którym rosyjskie wojska mają się wycofać do linii sprzed 7 sierpnia (czyli sprzed ataku na Gruzję).

>>>Polscy policjanci pojadą do Gruzji

Na wypadek, gdyby Rosja nie chciała spełnić warunków stawianych przez Sarkozy’ego, UE ustaliła plan awaryjny. Kremlowskie "nie" mogłoby zaowocować już podczas najbliższego szczytu przywódców "27" w Brukseli na początku października przyjęciem sankcji wobec Moskwy. Zalicza się do nich choćby ostateczne porzucenie rozmów o partnerstwie strategicznym i odwołanie listopadowego szczytu UE - Rosja.

>>>Rosja boi się europejskich sankcji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj