26-letni mieszkaniec Olsztyna miał 2 promile alkoholu w organizmie, gdy wyjeżdżał spod cmentarza w Dywitach. Na szczęście zatrzymała go policja - okazało się, że oprócz tego, że był pijany, złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Poprzednio prawo jazdy zabrano mu również za jazdę na "podwójnym gazie".

To tylko jeden przykład na to, co działo się na naszych drogach w świąteczny weekend. Podczas dni wolnych od pracy policjanci zatrzymali aż półtora tysiąca pijanych kierowców. Mundurowi zastanawiają się teraz, ilu pijanym za kierownicą udało się uniknąć kontroli? "Przeraża ilość nietrzeźwych kierowców" - ocenia Robert Horosz z Komendy Głównej Policji.

Jak co roku w dniu Wszystkich Świętych i w Zaduszki na drogach krajowych, dojazdowych do miast, w okolicach cmentarzy i kościołów było więcej policjantów - ponad 10 tysięcy.

W ramach policyjnej akcji "Znicz" funkcjonariusze sprawdzali stan techniczny aut i sposób przewożenia dzieci. Patrolowali też, razem ze strażnikami miejskimi, okolice cmentarzy, targowisk i dworce.