"Wolność wpisana była i jest w dusze Polaków" - mówił biskup w trakcie nabożeństwa. "Wolność to ewangeliczny talent darowany narodowi" - podkreślał. Hierarcha nawiązał do słów marszałka Józefa Piłsudskiego, który powiedział, że "są w życiu rzeczy ważniejsze niż samo życie".

Według biskupa Tadeusza Płoskiego, to formalnie dokończone zdanie zawierało jednak w domyśle słowo i pojęcie dla Piłsudskiego najważniejsze: "Polska". "Albowiem wszystko, co w swym życiu czynił Piłsudski, czynił z myślą o Polsce, w szczególności zaś o jej wolności, niepodległości i wielkości" - mówił.

Biskup polowy Wojska Polskiego zaznaczył, że w okresie listopadowych narodowych wypominków pojawia się też pytanie o cenę niepodległości z roku 1918. "Nikt nam jej przecież nie podarował. Polska powstawała z naszej krwi, w krwawych bojach, dalekich od idyllicznych obrazków z oleodruków" - tłumaczył hierarcha.

Biskup przekonywał też, że "patriotyzm to nie tylko starodawne pojęcie, które należy odłożyć do muzealnej gabloty". "Patriotyzm to życiodajna siła, pulsująca w głębi szlachetnych serc" - mówił duchowny. Dodał, że w dobie jednoczącej się Europy "cała ojczyzna, Polska pozostaje wciąż wielkim zbiorowym obowiązkiem".

Nabożeństwu przewodniczy nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk. W mszy uczestniczą między innymi prezydent Lech Kaczyński z małżonką, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, minister obrony narodowej Bogdan Klich, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysław Stasiak, przedstawiciele Wojska Polskiego z szefem Sztabu Generalnego generałem Franciszkiem Gągorem, weterani, harcerze oraz mieszkańcy stolicy.