39-letni chorzowianin teraz trzeźwieje w katowickim areszcie. O przebiegu tragicznej nocy opowie, jak dojdzie do siebie. O ile coś pamięta - w chwili zatrzymania przez policjantów miał ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

>>>Sylwester w Polsce: Urwane palce, pocięte twarze

Policjanci zawiadomienie o martwym 79-latku leżącym na progu mieszkania w bloku przy ul. Ułańskiej w Katowicach dostali około godz. 3. Na miejscu zatrzymali prawdopodobnego mordercę. Nie wiadomo jeszcze, co mieszkaniec Chorzowa robił w katowickim bloku. Być może był gościem w jednym z mieszkań, mógł też trafić tam przypadkowo.

Na pewno jednak zachowywał się bardzo głośno. Dlatego właśnie 79-latek wyszedł na próg swojego mieszkania, by poprosić o trochę spokoju. Wtedy wybuchła awantura i najprawdopodobniej posypały się ciosy. Za śmiertelne pobicie na śmierć 39-latkowi grozi nawet 12 lat więzienia.