"Zatrzymanie Polańskiego to miał być show"
"Nie ma wątpliwości, że działania Amerykanów były obliczone na spektakularny efekt" - tak karnista prof. Piotr Kruszyński skomentował zatrzymanie Romana Polańskiego w Szwajcarii. Reżyser został aresztowany w związku z oskarżeniami sprzed ponad 30 lat o seks z nieletnią w Stanach Zjednoczonych.
- "Polański prosił, żebym zdjęła bieliznę"
- Amerykanie przestaną ścigać Polańskiego?
- W USA groziło mu 50 lat więzienia
- Prezydent o aferze z Polańskim: Znam sprawę
- Wajda potępił aresztujących Polańskiego
- Polska prosi Clinton o łaskę dla Polańskiego
- Monica Bellucci broni Polańskiego
- Żona Polańskiego zwariowała! Płytę wydaje
- Sikorski na ratunek Polańskiemu
- Polański aresztowany za seks z 13-latką
- Szwajcaria odda Polańskiego za okup z USA?
- 40 dni aresztu dla Polańskiego
- Los Polańskiego w rękach Schwarzeneggera
- Świnoujście zaprasza Polańskiego
- Polański kupi sobie wolność?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prof. Kruszyński przyznał, że jest całą sytuacją zaszokowany i nie rozumie postępowania Szwajcarów. "Zapraszają do siebie reżysera, by go uhonorować, a potem go zatrzymują" - stwierdził. Ostro skrytykował też amerykański wymiar sprawiedliwości, a konkretnie brak instytucji przedawnienia.
"W Polsce ten czyn byłby już dawno przedawniony" - mówił, dodając, że w naszym kraju po 30 latach przedawnia się nawet morderstwo.
>>> Czytaj więcej: Roman Polański zatrzymany w Szwajcarii
Zdaniem Kruszyńskiego, działania Amerykanów były obliczone na spektakularny efekt. Karnista tłumaczył, że bardzo wiele zależy od postawy prokuratora i sędziego. "Z całą pewnością Amerykanie nie musieli być tak bardzo restrykcyjni" - dodał.
Roman Polański został zatrzymany wczoraj wieczorem na lotnisku w Zurychu na postawie nakazu aresztowania z 1978 roku. Wtedy to w USA został oskarżony o seks z nieletnią. Sprawa miała zakończyć się ugodą, jednak sędzia stwierdził, że zawarta wcześniej umoa nie obowiązuje. Dlatego Polański uciekł do Francji, gdzie chronił się przez 30 lat.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!