Bandyci byli o krok od zastrzelenia dziennikarki
Sędzia Sądu Okręgowego dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku, Colleen McMahon, skazała Rafata Omarova i Polada Amirova po tym, jak w marcu zostali uznano ich winnymi zarzucanego czynu - poinformowało amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości (DOJ). Prokuratorzy federalni opisali ich jako „dwóch wysoko postawionych członków rosyjskiej mafii”.
Oskarżeni i ich współpracownicy byli o krok od zastrzelenia irańsko-amerykańskiej dziennikarki na ulicach Nowego Jorku. Teheran od dawna usiłował uciszyć panią Alinejad i po wielu nieudanych próbach porwania zwrócił się do Omarova i Amirovaoraz ich organizacji, aby ją śledzili i zamordowali - argumentował zastępca prokuratora generalnego ds. bezpieczeństwa narodowego John Eisenberg.
Rząd w Teheranie próbował porwać Alinejad
Jak wyjaśnił, sprawa jest „częścią dobrze udokumentowanego i niepokojącego wzrostu liczby spisków z udziałem siatek przestępczych opłacanych przez Iran w celu atakowania dysydentów w Ameryce i na całym świecie”. Irański rząd zlecił Rosjanom zabójstwo Alinejad. Motywem było uciszenie jej krytyki irańskiego rządu i publicznego zaangażowania w walkę o prawa człowieka.
Agencja UPI zauważyła, że dziennikarka publikowała artykuły o naruszeniach praw człowieka przez irański rząd, zwłaszcza wobec kobiet, represjach wobec osób wyrażających poglądy polityczne oraz zabójstwach Irańczyków biorących udział w pokojowych protestach. Według DOJ rząd w Teheranie próbował porwać Alinejad w Stanach Zjednoczonych w 2020 i 2021 roku. Po fiasku zwrócił się do rosyjskiej mafii.
Płatny zabójca przed mieszkaniem dziennikarki
Alinejad, która mieszka w Nowym Jorku, 28 lipca 2022 roku zauważyła płatnego zabójcę uzbrojonego w karabin AK-47, prowadzącego pojazd przed jej mieszkaniem na Brooklynie. Został on wysłany przez Omarova i Amirova. Dziennikarka podkreśliła, że to sprawiedliwość jest tym, o co walczą Irańczycy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.