Dziennik Gazeta Prawana logo

Akcja ratownicza w kopalni Pniówek. Brak kontaktu z górnikami

22 grudnia 2025, 23:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kopalnia KWK Pniówek
Na terenie Kopalni Węgla Kamiennego Jastrzębskiej Spółki Węglowej Pniówek w Pawłowicach trwa akcja ratownicza/PAP
Trwa akcja ratownicza w kopalni Pniówek w Pawłowicach. Pod ziemią, na poziomie 830 metrów, doszło do groźnego zdarzenia. Ewakuowano ośmiu górników, z dwoma, którzy nadal są na dole, nie ma kontaktu.

Wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy zakład, Adam Rozmus poinformował, że o godz. 17.10 w Pniówku doszło do wydzielenia się dużej ilości gazu złożowego - metanu, co zarejestrowały czujniki metanometrii automatycznej, zabudowane w drążonym przodku na poziomie 1000, na głębokości ok. 900 metrów.

Z dwoma górnikami utracono kontakt

"Sam przodek był obłożony normalnie, do postępu. Fedrowanie za pomocą wysokowydajnego kombajnu chodnikowego. W momencie urabiania o godz. 17.10 czujniki zanotowały wzrost metanu, wydzieliła się jego duża ilość" - powiedział wiceprezes. W przodku w tym momencie znajdowało się 10 pracowników. Zgodnie z procedurą rozpoczęto ewakuację - o własnych siłach wycofało się ośmiu pracowników. Z dwoma pracownikami w tym momencie utracono kontakt. Poszukiwanych jest dwóch bardzo doświadczonych pracowników, z kilkunastoletnim stażem pracy na kopalniach, w wieku powyżej 40 lat, zatrudnionych bezpośrednio przy drążeniu wyrobiska. Jednym z nich jest operator kombajnu chodnikowego.

Powołano sztab ratowniczy

Ośmiu pracowników, bez jakichkolwiek obrażeń, wycofało się bezpiecznie w rejon skrzyżowania i równocześnie rozpoczęto akcję ratowniczą: powołano sztab akcji, który koordynuje działania z Centralną Stacją Ratownictwa Górniczego w Bytomiu i stacją okręgową. Akcja prowadzona jest przy udziale Wyższego Urzędu Górniczego, Okręgowego Urzędu Górniczego i służb kopalnianych. Dotąd zadysponowano 10 zastępów ratowniczych. W przodku przywrócono przewietrzanie, osiągając stężenie 20,9 proc. tlenu. Miejsce bazy ratowniczej zostało założone ok. półtora kilometra od miejsca zdarzenia. Sztab nie spodziewa się dynamicznego zjawiska, np. w postaci wstrząsu, które mogłoby wpłynąć na stan wyrobiska i tym samym przedłużać akcję ratowniczą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj