W czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował w orędziu, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Stwierdził, że nigdy nie podpisze ustawy, która "uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne". Uzasadniając decyzję, wskazał, że SAFE to kredyt zaciągany na 45 lat, a koszt jego odsetek może wynieść nawet 180 mld zł. W ocenie prezydenta "Polacy będą musieli więc zwrócić drugie tyle, co wartość udzielonego kredytu, a zarobią na tym zachodnie banki i instytucje finansowe".

Gen. Roman Polko: warto, żeby prezydent posłuchał generałów

Ustawa o "polskim SAFE" zaproponowana przez kancelarię prezydenta doprowadziłaby do tego, że przedstawiciele Karola Nawrockiego mogliby zablokować niektóre decyzje o wydatkach. W programie "Newsroom" zapytano generała Romana Polkę, czy nie jest tak, że prezydent jako zwierzchnik sił zbrojnych może najlepiej wiedzieć, czego wojsko potrzebuje. Zobaczyłem, jak wygląda skład powołanej Rady Bezpieczeństwa i Obronności. Jest taka zmiana bardzo duża w stosunku do tego, co było za prezydenta Andrzeja Dudy Dudy, że tam nie ma głosów, które pozwalałyby na pełny przegląd tych zagrożeń, które są. Właściwie mamy potakiwaczy, którzy będą zgadzali się na wszystko, co partia podsunie. Otóż naprawdę warto byłoby, żeby prezydent posłuchał generałów, którzy przecież byli nominowani przez różnych prezydentów i którzy mają z tyłu głowy tylko jedno: bezpieczeństwo Rzeczypospolitej - powiedział gen. Roman Polko w programie "Newsroom".

Reklama
Reklama

Generał Polko o wecie ws. SAFE: nie dajmy paliwa rosyjskim trollom

Wróćmy na ziemię, patrzmy na to, co się tutaj dzieje. Zakopmy te wewnętrzne spory i nie dajmy paliwa rosyjskim trollom do tego, żeby wygrywały tę wojnę buntowniczą polegającą na tym, żeby eskalować wewnętrzne konflikty, podziały w Polsce - powiedział gen. Polko. W kwestiach bezpieczeństwa były deklaracje, że mówimy jednym głosem, w kwestiach bezpieczeństwa mieliśmy polegać na sobie w pierwszej kolejności, ale także i na Unii Europejskiej, i na sojuszu NATO. Stąd też jakiekolwiek działania czy takie ostre wypowiedzi przeciwko Unii Europejskiej naprawdę zabierają nam to bezpieczeństwo - ocenił Roman Polko.

Co to jest SAFE?

Program SAFE przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia (630 mld zł) w postaci nisko oprocentowanych pożyczek na zakupy sprzętu wojskowego. Celem programu jest również zmniejszenie uzależnienia od uzbrojenia z USA i wzmocnienie przemysłów obronnych państw UE. Z tego powodu koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 proc. SAFE jest dostępny dla wszystkich krajów Unii Europejskiej, ale jego trzon stanowią państwa "frontowe" i te najbardziej zaangażowane w modernizację armii. Łącznie do udziału w SAFE zgłosiło się 19 państw członkowskich. Do programu, obok Polski, przystąpiły m.in. Estonia, Grecja, Włochy, Łotwa, Litwa, Słowacja oraz Finlandia. Chęć wzięcia w nim udziału przedstawiły także Węgry, których rządem kieruje eurosceptyczny premier Viktor Orban.