Dziennik Gazeta Prawana logo

Spór o SAFE. PiS żąda przyjęcia projektu Nawrockiego

16 marca 2026, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mariusz Błaszczak, Tobiasz Bocheński
Spór o SAFE. PiS żąda przyjęcia projektu Nawrockiego/PAP
Politycy Prawa i Sprawiedliwości oświadczyli w poniedziałek, że domagają się przyjęcia przez parlament prezydenckiego projektu "polskiego SAFE 0 proc.". To niezwykle ważny projekt z punktu widzenia polityki odstraszania agresora i budowania siły Wojska Polskiego - mówił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

W miniony czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował, że nie podpisze rządowej ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE. Tydzień wcześniej prezydent wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim zaproponował alternatywę do unijnego SAFE - "Polski SAFE 0 proc.". Według tej propozycji, w BGK miałby zostać utworzony Polski Fundusz Inwestycji Obronnych, finansowany z zysku Narodowego Banku Polskiego. Projekt ten wpłynął w ubiegły wtorek do Sejmu.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak ocenił w poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie, że prezydencka propozycja w sprawie SAFE "to niezwykle ważny projekt z punktu widzenia obronności naszego kraju". -To niezwykle ważny projekt z punktu widzenia polityki odstraszania agresora, która była prowadzona za rządów PiS, budowania siły polskiego wojska - zaznaczył szef klubu PiS.

Spór o SAFE. PiS naciska na parlament w sprawie projektu Nawrockiego

Odnosząc się do rządowej ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE, Błaszczak stwierdził, "że nie powinniśmy kupować problemów, tylko najlepszą na świecie broń". W związku z tym będziemy domagać się tego, żeby prezydencki projekt "Polski SAFE 0 proc." był przyjęty przez parlament - podkreślił polityk PiS.

W jego ocenie, prezydencka propozycja jest lepsza m.in. dlatego, że nie ma oprocentowania oraz tzw. zasady warunkowości.

W ocenie wiceprezesa PiS Tobiasza Bocheńskiego "to, co słyszymy z ust premiera (Donalda) Tuska i polityków KO, to nie tylko wyprzedawanie polskiej racji stanu, ale również przykład nieprawdopodobnego zaprzaństwa w sferze publicznej". Ludzie, którzy w latach 2007-2015 rozłożyli armię na łopatki i likwidowali jednostki wojskowe, stroją się w szaty patriotyzmu i mówią o Wojsku Polskim. Ludzie, którzy w 2021 r. mówili, że nie ma potrzeby kupowania sprzętu wojskowego, dzisiaj szantażują opinię publiczną opowieściami o wielkim projekcie SAFE i ich wielkim sukcesie - powiedział Bocheński.

W odpowiedzi na weto prezydenta do ustawy wdrażającej SAFE Rada Ministrów przyjęła w piątek uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna. Upoważnia ona ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do reprezentowania polskiego rządu i podpisania w jego imieniu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE, którą Bank Gospodarstwa Krajowego zaciągnie na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Zobowiązania finansowe BGK z tytułu pożyczki SAFE zostaną objęte gwarancją Skarbu Państwa.

Spłata pożyczki – jak wynika z uchwały - nastąpi ze środków, które nie są wliczane do minimalnego limitu wydatków na obronność. To warunek, który obowiązywał również w przypadku przedłożonej prezydentowi ustawy. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówił w piątek w Sejmie, że uchwała zabezpiecza budżet resortu obrony.

Pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka oceniła w poniedziałek w studiu PAP, że w kwietniu Polska otrzyma pierwsze środki w programie "Polska Zbrojna"; chodzi o 28 mld zł zaliczki. Jak dodała, podpisanie umowy na pożyczki z KE planowane jest na przełom marca i kwietnia.

Ustawa wdrażająca unijny mechanizm dozbrajania SAFE zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE - unijnego instrumentu nisko oprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych, a oprócz armii wsparte miały zostać również np. Policja i Straż Graniczna.

Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj