Dziennik Gazeta Prawana logo

Obywatele kraju w środku Europy głosują nad wnioskiem o ograniczenie liczby ludności

dzisiaj, 11:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Obywatele kraju w środku Europy głosują nad wnioskiem o ograniczenie liczby ludności
Obywatele kraju w środku Europy głosują nad wnioskiem o ograniczenie liczby ludności/Shutterstock
Szwajcarzy poszli do urn wyborczych. Obywatele tego państwa głosują nad wnioskiem o ograniczenie do 10 mln szybko rosnącej liczby ludności kraju, skierowanym głownie przeciwko imigrantom. Sondaże wskazują na niewielką przewagę przeciwników takiego zapisu.

Większość wyborców już zagłosowała korespondencyjnie. Lokale wyborcze są otwarte w niedzielę w różnych godzinach, zależnie od kantonu, ale ostatnie zostaną zamknięte w południe. Pierwszych wyników można oczekiwać już po południu.

Inicjatorem wniosku o ograniczenie liczby ludności była skrajnie prawicowa Szwajcarska Partia Ludowa (SVP), zdaniem której wzrost liczby ludności prowadzi m.in. do braku mieszkań, korków na drogach, wzrostu przestępczości i przeciążenia systemu opieki zdrowotnej oraz szkolnictwa.

Liczba ludności Szwajcarii szybko rośnie – od 1950 r. zwiększyła się niemal dwukrotnie i wynosi obecnie 9,1 mln. Ponad jedną czwartą stałych mieszkańców kraju stanowią cudzoziemcy, przy czym aż 82 proc. pochodzi z krajów Unii Europejskiej, najczęściej z Włoch, Niemiec i Portugalii.

Ograniczenie liczby ludności wiązałoby się z wymówieniem przez Szwajcarię w ciągu dwóch lat m.in. porozumienia o wolnym przepływie osób z UE i mogłoby zaszkodzić dwustronnym relacjom. UE jest głównym partnerem handlowym Szwajcarii.

- Szwajcaria jest małym krajem i nie można jej rozciągnąć; nie chcemy przyjąć całej Europy ani całej biedoty świata – powiedział agencji AFP deputowany SVP Yvan Pahud.

Rząd twierdzi natomiast, że inicjatywa ta zagraża „dobrobytowi i dobremu funkcjonowaniu społeczeństwa, bezpieczeństwu wewnętrznemu oraz humanitarnym tradycjom Szwajcarii”. Zdaniem przedstawicieli biznesu i oponentów jej przyjęcie pozbawi siły roboczej szpitale i hotele. Połowa pracowników szwajcarskich hoteli to obecnie cudzoziemcy.

Oponenci wskazują też na starzenie się szwajcarskiego społeczeństwa – 20 proc. ludności stanowią obecnie osoby powyżej 65. roku życia. Ich potrzeby muszą finansować młodsi pracownicy i podatnicy.

Gdyby wniosek SVP został przyjęty, rząd byłby zobowiązany podjąć działania zaradcze po osiągnięciu progu 9,5 mln mieszkańców. Mogłyby one obejmować ograniczenie liczby osób, którym przyznawany jest azyl, czy zlikwidowanie programu łączenia rodzin zagranicznych pracowników.

Drugą kwestią, którą ma rozstrzygnąć niedzielne głosowanie, jest rządowy projekt ustawy o zaostrzeniu dostępu do służby cywilnej jako alternatywy dla służby wojskowej. Inicjatorką głosowania w tej sprawie była lewica, która uważa taką reformę za niebezpieczną.

Zgodnie z prawem szwajcarscy mężczyźni muszą przejść obowiązkową służbę wojskową, trwającą zwykle 18 tygodni, po czym przez 9 lat uczestniczyć w regularnych szkoleniach. Od 1996 r. obdżektorzy mogą zamienić ten obowiązek na służbę cywilną. W 2009 s. zlikwidowano komisję odpowiedzialną za weryfikowanie „konfliktu sumienia” obdżektorów, co doprowadziło do dużego wzrostu chętnych chcących skorzystać ze służby cywilnej. Rząd uważa to za problem w obecnej sytuacji międzynarodowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj