Po dokonanym przez Sejm wyborze sędziów TK minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego, by "nie próbował łamać konstytucji" i odebrał ślubowanie od sześciorga wybranych sędziów TK. Zapowiedział, że resort ma "plan B", gdyby prezydent ślubowań nie odebrał.
Na sędziów wybrani zostali: sędzia, dotąd przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS Krystian Markiewicz; dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski; dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda; sędzia, dotąd prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska; dr hab. prof. Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek, a także adwokat dr Magdalena Bentkowska.
Wszyscy zostali zgłoszeni przez Prezydium Sejmu na 6 wakujących dotąd stanowisk w 15-osobowym TK.
Sejm wybrał sędziów TK. Żurek ostrzega prezydenta i mówi o "planie B"
Sejm wybiera sędziów TK bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Markiewicz uzyskał 236 głosów (wymagana większość bezwzględna wynosiła 214 głosów); Taborowski - 237 (większość bezwzględna 214); Dziurda - 237 (większość bezwzględna 213); Korwin-Piotrowska - 236 (większość bezwzględna 213); Szostek - 237 (większość bezwzględna 214); zaś Bentkowska - 236 (większość bezwzględna 214).
Wymaganego poparcia nie uzyskali zgłoszeni przez klub PiS: prof. dr hab. Artur Kotowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (171 głosów, większość bezwzględna 213) oraz adiunkt z Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego dr Michał Skwarzyński (172 za, większość bezwzględna 215).
Jeszcze przed głosowaniami ws. wyboru sędziów TK, szef KPRP Zbigniew Bogucki mówił w Sejmie, że większość parlamentarna mogła uzupełniać TK "krok po kroku, zgodnie z konstytucją". - Ale nie chcieliście tego robić, dlatego że TK, gdzie nie mielibyście większości nie byłby pod butem waszego rządu i premiera. Teraz widzicie tego szansę, by w 48 godzin zaaresztować TK i wybrać byle jak, byle szybko, byle waszych kandydatów (...). Prezydent na to na pewno nie pozwoli - powiedział.
Przed piątkowymi sejmowymi głosowaniami nad wyborem sędziów TK odbyła się krótka debata. Maciej Tomczykiewicz (KO) ocenił, że "przychodzi świt dla TK, Trybunał wróci do obywateli i oby już nigdy nie stał się zakładnikiem żadnej partii".
Z kolei Marcin Warchoł (PiS) mówił, że mamy do czynienia z |"zamachem na Trybunał". - To przejęcie TK i dlatego mówimy: zdecydowany sprzeciw - oświadczył.
Anna Maria Żukowska (Lewica) powiedziała zaś, że obecny TK "po prostu nie działa, nie pracuje". Proszę sobie wejść na stronę i zobaczyć ile tam jest orzeczeń. Ile to jest średnio rocznie. Lenie i nieroby - mówiła.
To za waszą sprawą TK jest nieustannie przedmiotem wielu poważnych kontrowersji, zarówno prawnych, jak i politycznych - zwracał się z kolei Michał Pyrzyk (PSL-Trzecia Droga) do posłów PiS.
Sławomir Ćwik (Centrum) uznał, że działania PiS w odniesieniu do TK to "brak odpowiedzialności za Polskę". Także Michał Gramatyka (Polska2050) mówił, że teraz TK, to "plejada polityków udających bezstronnych sędziów".
Natomiast Witold Tumanowicz z Konfederacji powiedział, że to "kolejny odcinek serialu »przywracamy praworządność«". Teraz jak macie większość, to wad nie ma - dodał zwracając się do posłów koalicji rządowej.
To ja teraz wam powiem, jak to się skończy. Skończy się to kontynuacją sytuacji, z którą mamy do czynienia dziś. (...) Tak z tego bagna nie wyjdziemy - oceniła zaś Marcelina Zawisza z koła Razem.
Po głosowaniach, szef MS, który był w Sejmie, wyraził nadzieję, że dokumenty w sprawie wybranych sędziów dotrą jeszcze w piątek do Kancelarii Prezydenta. Żurek dodał, że on sam liczy na to, iż do odebrania ślubowania od sędziów przez prezydenta dojdzie w przyszłym tygodniu.
Dopytywany, czy rząd ma "plan B", jeżeli prezydent nie odbierze ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów, Żurek odpowiedział "oczywiście, że tak". Mamy plan B, ale ja go będę ujawniał wtedy, kiedy będą okoliczności do tego, żeby go zastosować – dodał szef MS.
Apeluję do prezydenta, żeby nie próbował łamać konstytucji. Wyboru sędziów Trybunału dokonuje parlament. Prezydent ma odebrać to ślubowanie i ma obowiązek zrobić to bezzwłocznie (...). Jak prezydent nie odbierze ślubowania, będziemy wdrażać plan B - oświadczył Żurek.
Przez ostatnią dekadę wieloaspektowy konflikt wokół Trybunału obfitował w liczne wątki prawne, polityczne i administracyjne. W ostatecznym rozrachunku doprowadził do kwestionowania przez wielu prawników i polityków zapadających przed TK orzeczeń.
W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm podkreślił, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że dwaj obecnie orzekający w TK - Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski - nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.
Także w podjętej w piątek uchwale Sejm napisał, że "uznaje za konieczne podjęcie działań służących ukształtowaniu składu osobowego TK w taki sposób, by Trybunał ten spełniał wymogi sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego, w tym w szczególności dokonania wyboru sędziów TK na wolne miejsca, z uwzględnieniem potrzeby odbudowy zaufania publicznego do tego organu".
W piątkowej uchwale podkreślono, że "nadrzędnym celem podejmowanych działań jest przywrócenie funkcjonowania TK jako organu wykonującego określone w Konstytucji RP zadania, w sposób zgodny z obowiązującym w Rzeczypospolitej Polskiej porządkiem prawnym".