Nielsen nie zna ustaleń NATO z USA
Premier Grenlandii powiedział, że nie wie, co zawierają ustalenia między szefem NATO Markiem Ruttem a prezydentem USA Donaldem Trumpem. Z tego, co wiem, to porozumienie dotyczyło wspólnego celu, jaki nas łączy: uczynienia więcej dla bezpieczeństwa Arktyki. (...) Nic nie wiem o minerałach - zaznaczył Nielsen na konferencji prasowej w grenlandzkiej stolicy Nuuk.
Nielsen przypomniał, że tylko Grenlandia i Dania mogą zawierać umowy dotyczące Grenlandii. Dodał, że wyspa jako terytorium zależne od rządu w Kopenhadze, a Dania jest członkiem NATO. Nielsen zapewnił jednocześnie o poparciu dla „bardziej stałej obecności misji NATO na Grenlandii, zwiększonej obecności wojskowej i ćwiczeń”.
Grenlandczycy bili swojemu premierowi brawo
Nielsen zaznaczył, że jest „usatysfakcjonowany i szczęśliwy” z środowej zapowiedzi Trumpa, że nie użyje siły wobec Grenlandii. Do wczoraj nie mogliśmy tego wykluczyć - powiedział premier. Gdy zapytano go, czy Grenlandia byłaby skłonna oddać USA fragmenty swojego terytorium, odpowiedział, że jest otwarty na dyskusję na wiele tematów. Jednak nasza suwerenność i integralność to czerwone linie - podkreślił.
Konferencja Nielsena pierwotnie miała się odbyć w sali konferencyjnej grenlandzkiego rządu, ale z powodu dużego zainteresowania międzynarodowych mediów została przeniesiona do centrum kultury Katuaq. Na spotkanie przyszło też wielu Grenlandczyków, którzy po zakończeniu spotkania nagrodzili premiera brawami.
USA i NATO ustaliły ramy porozumienia
Prezydent USA oświadczył w środę, że ustalono z NATO ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii. Następnie potwierdził to sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Mark Rutte. Trump mówił, że umowa ramowa obejmuje również dostęp do występujących na Grenlandii pierwiastków ziem rzadkich.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.