Rutynowa kontrola zmieniła wszystko
Do zdarzenia doszło w Międzyrzeczu Górnym. Policjanci zatrzymali do kontroli 36-letniego mieszkańca Rudzicy, który jechał zbyt szybko. Przekroczenie prędkości było jednak tylko początkiem problemów.
Szybko wyszło na jaw, że mężczyzna w ogóle nie powinien siedzieć za kierownicą. Nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów, a dodatkowo obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia wydany przez Sąd Rejonowy w Pszczynie. Z miejsca kontroli trafił do policyjnej celi, a następnie – w trybie przyspieszonym – przed Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej.
Wyrok zapadł szybko. Sąd skazał 36-latka na pięć miesięcy pozbawienia wolności. Kara została warunkowo zawieszona na dwa lata próby. Najdotkliwsza sankcja była jednak inna – dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. To oznacza, że mężczyzna już nigdy nie będzie mógł legalnie prowadzić samochodu.
To nie wszystko. Sąd zobowiązał go również do zapłaty 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Do tego dochodzą koszty sądowe i opłaty skarbowe.
Nowe przepisy bez pobłażania
Od 29 stycznia w Polsce obowiązują zaostrzone regulacje dotyczące przestępstw i wykroczeń drogowych. Ustawodawca postawił na zdecydowaną walkę z kierowcami, którzy ignorują prawo i stwarzają zagrożenie dla innych.
Nowelizacja przewiduje m.in. możliwość orzeczenia kary pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat za prowadzenie pojazdu przy szczególnie dużym przekroczeniu prędkości, rażące naruszenia przepisów czy stworzenie bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia innych osób.
Szczególnie surowo traktowane jest łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. W takich przypadkach sąd może orzec dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Właśnie to rozwiązanie zastosowano wobec zatrzymanego w Międzyrzeczu Górnym kierowcy Audi.
Kiedy można stracić prawo jazdy na zawsze?
Nowe prawo przewiduje dożywotnią utratę prawa jazdy również w innych, wyjątkowo poważnych sytuacjach. Taka kara grozi osobom, które:
- spowodują wypadek podczas nielegalnych wyścigów,
- prowadzą pod wpływem alkoholu lub narkotyków,
- uciekną z miejsca zdarzenia,
- spożywają alkohol lub środki odurzające po wypadku, zanim zostaną skontrolowane przez policję.
To wyraźny sygnał, że państwo nie zamierza tolerować skrajnie nieodpowiedzialnych zachowań na drodze.
Surowsze prawo ma jeden cel
Zmiany w przepisach to element szerszej strategii poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Polska od lat zmaga się z wysoką liczbą wypadków i ofiar śmiertelnych w porównaniu z wieloma krajami Unii Europejskiej. Najczęstszymi przyczynami tragedii są nadmierna prędkość, jazda pod wpływem alkoholu oraz lekceważenie podstawowych zasad bezpieczeństwa.
Zaostrzenie sankcji ma działać odstraszająco. Ustawodawca jasno pokazuje, że wielokrotne łamanie prawa czy ignorowanie sądowych zakazów nie będzie kończyć się symboliczną karą. W przypadku recydywy konsekwencje mogą być definitywne – z dożywotnim wykluczeniem z ruchu drogowego włącznie.