Dziennik.pl logo

Afera Zondacrypto. Radosław Piesiewicz zatrzymany

54 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Afera Zondacrypto. Radosław Piesiewicz zatrzymany
Afera Zondacrypto. Radosław Piesiewicz zatrzymany/Agencja Gazeta
Radosław Piesiewicz został zatrzymany w sprawie afery Zondacrypto. Z nieoficjalnych informacji wynika, że funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, działający na zlecenie katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej zatrzymali prezesa PKOl w jego domu w Warszawie.

Piesiewicz miał dostać zegarek od szefa Zondacrypto

Informację o zatrzymaniu Piesiewicza podała "Wirtualna Polska". Po chwili potwierdził ją minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski.

Prezes PKOl miał dostać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tysięcy euro. Według ustaleń mediów prezent miał zostać wręczony za "załatwienie" problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Chodzi o działania urzędu dotyczące m.in. reklam giełdy i przepływów finansowych.

Piesiewicz rzekomo powoływał się na wpływy

Piesiewicz miał deklarować Kralowi, że "załatwi" sprawę UOKiK, powołując się na swoje kontakty z Mateuszem Morawieckim i prezesem UOKiK Tomaszem Chróstnym. Później miał przekazać, że "jest po sprawie", i że pisma z UOKiK przestały przychodzić. Zegarek kupiono około sześciu tygodni później.

Jak podał portal, żadnej skutecznej interwencji w rzeczywistości nie było. Tomasz Chróstny zaprzeczył, żeby Piesiewicz lub Morawiecki interweniowali u niego w sprawie Zondacrypto; zaprzeczyło temu również biuro Morawieckiego. "Nigdy nie było czegoś takiego" - odpowiedział Chróstny dziennikarzom, pytany o rzekomą interwencję u niego prezesa PKOl.

Piesiewicz wszystkiemu zaprzecza

Piesiewicz odpowiedział na pytania dziennikarzy w serwisie X, twierdząc, że sam zapłacił za zegarek, a Kral pomógł mu jedynie w zakupie. "Zakup akurat takiego zegarka jest skomplikowany i mimo podejmowanych przeze mnie prób wcześniej nie udało mi się nabyć zegarka tej konkretnej marki. Podczas jednej z rozmów Przemysław Kral powiedział, że ma taką możliwość, by ten zegarek pomóc mi kupić. Umówiliśmy się, na jego wyraźną prośbę, abym zapłacił mu za niego gotówką (uczyniłem to w kilku ratach, podczas naszych spotkań, co potwierdzą świadkowie). Zegarek jest z certyfikatem wystawionym na moje imię i nazwisko. Oczywiście nie płaciłem żadnego podatku, gdyż nie jest to darowizna, a zakup" - napisał prezes PKOl cytowany w materiale.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChwalińska poległa już na pierwszej przeszkodzie. Przegrała z dużo niżej notowaną rywalką »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj