Rodzina pochodzi z Ługańska, gdzie urodziła się dwójka dzieci. W 2014 roku, kiedy wybuchła wojna, ostatnim pociągiem wyjechali ze strefy okupowanej i przyjechali do Lwowa. - powiedziała wzruszona Jevgenija i dodała, że "mąż czeka na mobilizację i jest w gotowości".
Wyjazd ze Lwowa był zorganizowany w ramach specjalnego trójstronnego projektu szkolnego pomiędzy szkołami ukraińskimi, polskimi i niemieckimi. - – podkreśliła.
Z jedną walizką
Kobieta wraz z trójką dzieci ze Lwowa do Przemyśla przyjechała pociągiem. Przywieźli ze sobą jedną walizkę. W normalnych warunkach pociąg pokonuje tę drogę w około cztery godziny. Tym razem jechał niemal dobę. - – relacjonowała.
Po przekroczeniu granicy i rejestracji w punkcie recepcyjnym cała rodzina została skierowana do Kazimierza Dolnego (Lubelskie), gdzie trafiła pod opiekę mieszkającej tam pisarki Mai Wolny. - - powiedziała Maja. - dodała.
- powiedziała.
Bezterminowy azyl w Niemczech
W sobotę rodzina została odwieziona do Lublina. Tam autokarem pojechali do niemieckiej miejscowości, gdzie otrzymają bezterminowy azyl. - – przekazała Maja i dodała, że.
Od wybuchu wojny w Ukrainie do Polski przyjechało już prawie 700 tys. osób. W regionie lubelskim funkcjonują cztery przejścia graniczne z Ukrainą: w Dorohusku, Hrebennem, Dołhobyczowie i Zosinie. Na wszystkich przejściach odprawy odbywają się na bieżąco i umożliwione jest piesze przekraczanie granicy.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.