Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawdzała świeżość pieczywa w ten sposób. Zainterweniował prawnik i twórca internetowy

24 stycznia 2025, 15:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
pieczywo sklep
Za "sprawdzanie świeżości" pieczywa w sklepie grozi mandat. Interwencja prawnika/shutterstock
Dotykanie pieczywa bez zachowania odpowiednich środków higieny i zastosowania się do określonych zasad jest częstsze niż się wydaje. A grożą za to kary. W ostatnim czasie sprawę nagłośnił prawnik, a zarazem jeden z YouTuberów.

Wciąż wiele osób przez wyborem pieczywa stosuje praktykę jaką jest dotykanie pieczywa przed zakupem. W ostatnim czasie prawnik oraz internetowy twórca zwrócił uwagę na ten problem i poinformował, że taka czynność może poskutkować mandatem w sklepie. Kwota grzywny może zaskoczyć niejednego.

Co grozi za dotykanie pieczywa w sklepie?

Sprawdzanie świeżości bułki, chleba czy rogalika bez zachowania podstawowych zasad może mieć swoje konsekwencje. Jak wyjaśnił "Faktowi" prawnik Marcin Kruszewski, który zdobył popularność jako użytkownik TikToka o nicku "Prawo Marcina", przyłapał on jedną z klientek sklepu na macaniu pieczywa. Prawdopodobnie nie zwróciłby na to uwagi gdyby nie fakt, że kobieta dotykała pieczywa bez jednorazowej rękawiczki, torebki foliowej ani chusteczki higienicznej.

"Przepraszam, dlaczego pani gołą ręką maca tę bułkę?" — zapytał Kruszewski. Klientka odparła, że chce sprawdzić świeżość. Po chwili odłożyła pieczywo. Marcin Kruszewski zaapelował do internautów, by nie dotykać pieczywa ręką, ponieważ jest to niezgodne z prawem. Dodał także, że zgodnie z prawem - jeśli zrobi to bez rękawiczki - powinien takie pieczywo zakupić. "Nie tylko przez szacunek do prawa" — podkreślił.

5 tys. zł grzywny za dotykanie pieczywa w sklepie

Kruszewski odniósł się nie tylko do względów higienicznych i tego, że w taki sposób "sprawdzona" bułka staje się siedliskiem – nierzadko groźnych dla zdrowia człowieka - bakterii. Przede wszystkim — jak tłumaczy "Fakt" — "sprawdzonego" towaru sklep formalnie nie może już sprzedać.

"Co, jeśli byś włożył łapę i złośliwie macał wszystkie bułki, żeby po prostu sklep stracił? Moim zdaniem będzie to zniszczenie mienia. Delikatnie mówiąc: bułki stracą na wartości, a ty możesz odpowiedzieć za wykroczenie. No, chyba że wartość bułek przekroczy 800 zł, ale wtedy już naprawdę byłbyś bardzo złośliwy" — zauważa prawnik.

Jako podstawę wskazał Art. 1. Kodeksu wykroczeń zgodnie z którym "odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 5 tys. zł lub nagany".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj