Amerykańska baza poważnie zagrożona w przypadku ataku
Jak poinformował brytyjski portal New Arab na stanowiskach postojowych w bazie Al Udeid widoczne są tylko trzy maszyny. Amerykańska ambasada w Katarze przekazała w czwartek, że dostęp do bazy Al Udeid będzie ograniczony z uwagi na trwające w regionie walki.
Zdaniem Marka Schwartza, specjalisty ds. obronności w Rand Corporation w razie ataku Iranu personel, maszyny i instalacje w amerykańskiej bazie wojskowej w Katarze byłyby poważnie zagrożone. Samoloty, które wcześniej były rozmieszczone na otwartej przestrzeni, mogły zostać przeniesione do innych baz lub odholowane do hangarów - zauważył portal.
Teheran ostrzegł USA
Siły zbrojne Izraela rozpoczęły 13 czerwca nad ranem zmasowane ataki na Iran; deklarowanym celem miały być obiekty nuklearne i wojskowe. Premier Benjamin Netanjahu oświadczył wówczas, że Teheran ma wystarczającą ilość wzbogaconego uranu, by zbudować dziewięć bomb atomowych. Iran odpowiedział ostrzałem rakietowym Tel Awiwu i innych izraelskich miast. Teheran ostrzegł też, że jeśli USA przystąpią do wojny po stronie Izraela, to Iran może zaatakować amerykańskie bazy wojskowe w regionie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.