"Już po raz szósty tu w Pałacu Prezydenckim rodziny ofiar komunizmu otrzymują noty zaświadczające, że ich bliscy zostali odnalezieni. Dotąd zidentyfikowano szczątki ponad 100 osób zamordowanych przez zbrodniczy, totalitarny reżim i potajemnie pogrzebanych. To bardzo wiele. Ale to też nadal dopiero początek ogromnego dzieła, które musi być kontynuowane. Rzeczpospolita jest to winna wszystkim tym, którzy za wierność jej zapłacili najwyższą cenę własnego życia" - podkreślił prezydent w liście do uczestników wtorkowej uroczystości.

Złożył także hołd "wyklętym, niezłomnym żołnierzom podziemia antykomunistycznego i działaczom drugiej konspiracji niepodległościowej". "Prześladowanym, potępionym i skazanym na zapomnienie. A jednak zwycięskim. Bo ani represje aparatu bezpieczeństwa, ani sądowe bezprawie, ani szkalowanie przez propagandę, ani nauczanie fałszywej historii w szkołach nie wymazały pamięci i prawdy o tych, którzy do końca walczyli o wolność narodu polskiego" - zaznaczył Andrzej Duda.

"Biografie tych 16 bohaterów niepodległej Polski mówią o patriotyzmie i poświęceniu, odwadze i zdradzie, są przykładami dramatycznych losów naszych rodaków, przodków i poprzedników w XX w. (...) Wszyscy oni pragnęli służyć ojczyźnie, odzyskać utracone własne suwerenne państwo, żyć jako ludzie wolni. Nie było im to dane. Reżim spychał ich do lasów, tropił i tępił niby dzikie bestie. Dla takich jak oni nie było miejsca pod czerwoną dyktaturą. Mieli zginąć i zniknąć na zawsze z ludzkiej pamięci. Jednak prawda o tym kim byli i jakim służyli wartościom przetrwała w polskich domach i sercach. Trwająca w ukryciu przez dekady powróciła z wielką siłą kiedy Polska ponownie odzyskała niepodległość. I dzisiaj pamięć o nich jest fundamentem, na którym budujemy wolną Rzeczpospolitą" - dodał prezydent.