Dziennik Gazeta Prawana logo

Konstytucja kwietniowa. Prezent dla Piłsudskiego, który stał się jego epitafium

15 kwietnia 2023, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent Ignacy Mościcki podpisuje konstytucję kwietniową w Sali Rycerskiej na Zamku Królewskim, 23.04.1935 r.
Prezydent Ignacy Mościcki podpisuje konstytucję kwietniową w Sali Rycerskiej na Zamku Królewskim, 23.04.1935 r./Dziennik Gazeta Prawna
Piłsudczycy odpowiedzialni za nową ustawę zasadniczą tak bardzo chcieli zrobić prezent Komendantowi, że jej nagłym uchwaleniem przez parlament zaskoczyli nawet swego wodza.

Konstytucje oraz kłopoty lubią w Polsce chodzić parami. Pierwszą – 3 Maja – przyjęto pod nieobecność posłów opozycji, którzy nie zdążyli wrócić do Warszawy ze Świąt Wielkanocnych. Zamiast pomóc w odbudowaniu świetności Rzeczpospolitej Obojga Narodów, zainicjowała jej ostateczny koniec. Drugą – marcową – uchwalono zgodnie, po czym równie zgodnie wszyscy uznali, że do niczego się nie nadaje. Czwartą pisano pod dyktando Stalina. A trzecia? Ta z 23 kwietnia 1935 r.?

Odgadnąć wolę wodza

Okrzyki „Niech żyje marszałek Świtalski!” i „Niech żyje pułkownik Sławek!” mieszały się na sali sejmowej z odśpiewaną w radosnym uniesieniu „Pierwszą Brygadą”. Oto pod wodzą marszałka Sejmu Kazimierza Świtalskiego oraz najbardziej zaufanego człowieka Piłsudskiego płk. Walerego Sławka sanacyjni posłowie wyprowadzili w pole opozycję tak skutecznie, że przyjęli nową konstytucję ku własnemu zaskoczeniu. 

Gdy uniesienie nieco opadło, autorzy sukcesu spotkali się w gabinecie marszałka z innymi liderami obozu władzy. - Radziliśmy Świtalskiemu, by niezwłocznie zatelefonował do Belwederu, informując o uchwaleniu konstytucji i prosząc o możność rozmowy z Piłsudskim – opisał na łamach wspomnieniowej „Kroniki życia Józefa Piłsudskiego 1867–1935” Wacław Jędrzejewicz. - Po chwili adiutant oddzwonił, że Marszałek przyjmie Świtalskiego i Sławka we środę, 31 stycznia, czyli dopiero za pięć dni. Pamiętam, że wiadomość ta zmroziła nas wszystkich – dodawał wpływowy polityk.

Atmosfera triumfu prysła jak mydlana bańka, bo zebrani uświadomili sobie, że nowa konstytucja właściwie ich wodza nie obchodziła. Byli tym szczerze zaskoczeni, ponieważ skroili ją pod Piłsudskiego, chcąc zaspokoić wszystkie jego pragnienia i jako nowego prezydenta II Rzeczpospolitej uczynić odpowiedzialnym jedynie przed Bogiem i historią.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj