Dziennik Gazeta Prawana logo

Moorhouse: Grupa Ładosia pomagała Żydom jeszcze przed Holokaustem

8 października 2023, 09:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aleksander Ładoś
Aleksander Ładoś/Dziennik Gazeta Prawna
"Polscy dyplomaci byli zaangażowani w ratowanie Żydów w czasie II wojny światowej jeszcze zanim się zaczął Holokaust" – mówi PAP brytyjski historyk Roger Moorhouse, autor wydanej na początku sierpnia książki "The Forgers", która przybliża działania Grupy Ładosia.

Moorhouse oraz Daniel Finkelstein, publicysta dziennika "The Times" i członek Izby Lordów, którego matka przeżyła Holokaust dzięki paragwajskiemu paszportowi dostarczonemu przez Grupę Ładosia, dyskutowali na temat ratowania Żydów podczas Chelsea History Festival w Londynie.

Geneza Grupy Ładosia

Opisana pierwszy raz szerzej przez dziennikarzy DGP Grupa Ładosia, którą tworzyli dyplomaci z polskiego poselstwa w Szwajcarii pod kierownictwem Aleksandra Ładosia oraz żydowscy działacze, w czasie II wojny światowej wystawiała Żydom fałszywe paszporty krajów Ameryki Łacińskiej, co dawało ich posiadaczom szansę na wymianę na niemieckich jeńców, a tym samym na przeżycie wojny. Zajmowali się tym od początku 1941 r., czyli zanim jeszcze Hitler wydał rozkaz, że Żydzi mają być nie tylko zamykani w gettach czy obozach koncentracyjnych, ale całkowicie eksterminowani.

Źródła działań Grupy Ładosia tkwią w okresie przed Holokaustem. Nie jest dokładnie jasne, kto w niej wpadł na ten pomysł, ale te działania były odbiciem tego, co od 1940 r. robił w Kownie konsul Chiune Sugihara, wystawiając japońskie wizy tranzytowe, dzięki którym wielu polskich, a także litewskich Żydów mogło uciec na wschód przez Związek Sowiecki. Polski wywiad wiedział o tym i pomagał mu w tym planie, a te informacje w jakiś sposób przedostały się do Grupy Ładosia do Berna. Zatem robili to, co Sugihara robił rok wcześniej, ale było to jeszcze zanim Holokaust naprawdę się zaczął, bo to nastąpiło w drugiej połowie 1941 r. – mówi PAP Moorhouse.

Wyjaśnia, że ta droga ucieczki stworzona przez Sugiharę została zamknięta wraz z napaścią Niemiec na Związek Sowiecki w czerwcu 1941 r., bo przejazd przez terytorium sowieckie przestał być możliwy, w efekcie do Berna docierało coraz więcej próśb o pomoc, zatem wtedy członkowie Grupy Ładosia zrozumieli, że szansą na to jest wystawianie na większą skalę tych latynoamerykańskich paszportów.

Pamiętajmy, że w operację Sugihary zaangażowany był też Tadeusz Romer, polski ambasador w Tokio i późniejszy minister spraw zagranicznych, który odbierał tych wszystkich uchodźców na drugim końcu Kolei Transsyberyjskiej. Zatem wielu ludzi w polskich kręgach dyplomatycznych i wywiadowczych wiedziało, co Sugihara robił w 1940 roku i byli oni swego rodzaju nicią łącząca go z Grupą Ładosia – dodaje.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj