Dziennik Gazeta Prawana logo

Partyzancki skarb AK odnaleziony pod Czchowem. Zobacz, co odkopali poszukiwacze

27 maja 2022, 08:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Moment odkopania partyzanckiego depozytu
<p>Moment odkopania partyzanckiego depozytu</p>/Materiały prasowe
Karabin maszynowy, rewolwer, dwa pistolety krótkie, bagnet i kilkaset sztuk amunicji. Taki arsenał wykopała ekipa archeologów pod Czchowem w województwie małopolskim. Sprawą zajmuje się prokuratura. Depozyt został zakopany w ścisłej tajemnicy przez żołnierzy Armii Krajowej. 

Policja, wezwana na miejsce przez badaczy, zabezpieczyła pistolet maszynowy PPSz (potocznie zwany Pepeszą) produkcji rosyjskiej z 1943 roku wraz z magazynkiem, pistolet samopowtarzalny Parabellum (potocznie Luger) produkcji niemieckiej z 1939 roku, pistolet Mauser M1910/14 produkcji niemieckiej, rewolwer MAS Mle 1892 produkcji francuskiej wraz z kaburą, bagnet S84/98 stosowanym do karabinków Kar98k produkcji niemieckiej, sprzączkę do pasa nieokreślonego pochodzenia, kaburę, pochwę po bagnecie lub długim nożu oraz 503 sztuki amunicji do karabinu marki Mauser.

Partyzancki skarb
Partyzancki skarb

Broń została odnaleziona i odkopana przez archeologów nagrywanych przez ekipę popularnego kanału YouTube “History Hiking” na podstawie zezwolenia konserwatora zabytków.

Partyzancki skarb

- - mówi Łukasz Kazek, prowadzący kanał “History Hiking”.

Partyzancki skarb
Partyzancki skarb

Moment zakopywania niezwykłego skarbu widziała z okna swojego domu 97-letnia dziś Stanisława Sady ps. “Cyryla”, która podczas wojny roznosiła konspiracyjną prasę. W ukrywaniu depozytu brali udział partyzanci - jej mąż Stanisław Sady ps. “Jeleń”, brat i ich towarzysz broni, Franciszek Staszczyk ps. “Gwiazdor”. To wnuk tego ostatniego, Wiesław, postanowił odszukać depozyt. O szczegółach konspiracyjnej działalności dziadka dowiedział się z kasety magnetofonowej, na której podczas zwykłej, rodzinnej uroczystości ktoś nagrał relację Franciszka Staszczyka.

Partyzancki skarb
Partyzancki skarb

Prokuratura

- - mówi pan Wiesław.

Choć wszystko wskazuje na to, że odkrywcy mają do czynienia z odkryciem historycznym, sprawę - zgodnie z przewidzianymi w takich sytuacjach procedurami - bada prokuratura. Odcinek przedstawiający wydobycie skarbu można obejrzeć na kanale YouTube “History Hiking”. Niezwykły depozyt najprawdopodobniej będzie można zobaczyć w Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa “Nila” w Krakowie, które wyraziło zainteresowanie przyjęciem zabytków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj