Dziennik Gazeta Prawana logo

Unia Europejska obroni niemieckie koncerny medialne przed polskim rządem?

21 marca 2017, 07:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Złożone gazety
Złożone gazety/Shutterstock
Rząd szuka sposobu, by uderzyć w niemieckie koncerny medialne. Na przeszkodzie może stanąć prawo UE.

Na środę zwołano specjalne posiedzenie sejmowej komisji kultury i środków przekazu, na której minister kultury Piotr Gliński ma przedstawić koncepcję planowanych przepisów dekoncentracyjnych. Oprócz szefa resortu kultury weźmie w nim udział minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, który poinformuje o działaniach podjętych w związku z listem prezesa Ringier Axel Springer (wydawca m.in. "Faktu", "Newsweeka" i właściciel 49 proc. udziałów w DGP) do dziennikarzy wydawnictwa.

Przedstawiciele partii rządzącej od dawna mówią o konieczności repolonizacji mediów. Ostatnio jednak rzadziej operują tym terminem, bo repolonizacja oznaczałaby zmiany właścicielskie na rynku mediów i oparcie nowych regulacji na godzącym w unijne prawo aspekcie narodowości kapitału. A w Unii dyskryminacja z tego tytułu jest zakazana, bo obowiązuje swobodny przepływ towarów, osób, usług i kapitału.

– tłumaczył DGP Paweł Lewandowski, wiceminister kultury odpowiedzialny za prace nad wspomnianymi przepisami. Na razie trwają spotkania z przedstawicielami regulatorów – Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i Urzędu Komunikacji Elektronicznej. – dodawał.

Z naszych informacji wynika, że nowe kompetencje odnośnie do rynku prasy mógłby dostać właśnie UKE, przemianowany na Urząd Komunikacji Elektronicznej i Prasy. Ale żadne decyzje nie zapadły. Resort analizuje właśnie zagraniczne przepisy w tym zakresie. Wzorem dla Polski mają być regulacje francuskie bądź niemieckie. KRRiT w swojej strategii postuluje obniżenie progu określającego pozycję dominującą z 40 do 30 proc. Dziś UOKiK, oceniając fuzje, nakazuje odsprzedaż udziałów podmiotom, jeśli ich łączny udział w rynku właściwym przekracza 40 proc.). Rada zapowiada też regulację koncentracji krzyżowej. To sytuacji, gdy jeden podmiot ma różne media, np. gazetę i telewizję.

pyta ekspert rynku mediów Andrzej Zarębski. Nasz rozmówca zwraca uwagę, że w Polsce nie ma badań na temat wpływu kapitału na zawartość przekazów medialnych. A w świetle obecnej ustawy o ochronie konkurencji żaden z podmiotów działających w Polsce nie osiągnął nie tylko dominującej pozycji, ale nawet 30 proc.

Co ciekawe, w niemieckich przepisach uregulowano sposób rozstrzygania sytuacji, w których przedsiębiorstwo przekroczy dopuszczalne progi udziału w rynku. Koncern, aby zredukować swój wpływ na opinię publiczną poniżej 30 proc., może odsprzedać udziały, ograniczyć swoją działalność albo udostępnić swój czas antenowy niezależnej stronie trzeciej. Jeśli tego nie zrobi, regulator może mu cofnąć koncesję. Eksperci nie mają wątpliwości, że wykorzystanie planowanych przepisów do nakazywania komukolwiek sprzedaży udziałów będzie bezprawne.

zwraca uwagę Jakub Woźny, wspólnik Kancelarii Prawnej Media. Zarębski mówi, że trudno komentować mgliste zapowiedzi rządu. tłumaczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj