Dziennik Gazeta Prawana logo

Opozycja grzmiała o nowej aferze Rywina, ale wynik głosowania był przesądzny

22 czerwca 2017, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Iwona Śledzińska-Katarasińska
Iwona Śledzińska-Katarasińska/Agencja Gazeta
Sejm przyjął w czwartek informację o działalności Rady Mediów Narodowych w 2016 r. oraz sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z działalności w ubiegłym roku. Głosowanie w Sejmie poprzedziła burzliwa debata.

Za przyjęciem sprawozdania KRRiT głosowało 224 posłów, przeciwko było 206 posłów, wstrzymało się 4 posłów. Z kolei za przyjęciem informacji Rady Mediów Narodowych było 227 posłów, przeciwko było 211 posłów, wstrzymało się 5 posłów.

W czwartek przed głosowaniem Rafał Grupiński (PO) przekonywał, że informacja RMN, to "sfałszowane sprawozdanie". zwrócił się do posłów. Jak ocenił, RMN - na polecenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego - służy do "dobicia demokracji w Polsce".

Również poseł Kukiz'15 Piotr Apel powiedział, że nie wszyscy członkowie RMN mogli brać udział w przygotowaniu informacji. Jak dodał, sprawozdanie zostało stworzone z bardzo poważną wadą i jest "absolutnie pozbawione wartości prawnej".

Z kolei Joanna Scheuring-Wielgus (Nowoczesna) mówiła, że prezes PiS Jarosław Kaczyński nie musi daleko szukać układów, bo - jej zdaniem -układy są w Radzie Mediów Narodowych. " - dodała.

Posłanka PO Iwona Śledzińska-Katarasińska pytała, czy uzdrowienie mediów publicznych, polega na zwolnieniu 100 dziennikarzy i wprowadzeniu na ich miejsce "oficerów politycznych, którzy są posłuszni władzy". Z kolei poseł Krzysztof Paszyk (PSL) pytał, jak PiS ocenia poziom publicystyki w telewizji publicznej oraz jak ocenia kondycję finansową mediów narodowych.

Natomiast poseł PiS Dominik Tarczyński pytał marszałka Sejmu, czy można ukarać posłów, którzy - jak mówił - rozsiewają kłamliwe informacje na temat mediów narodowych.

Awantura o media

Podczas debaty przeprowadzonej w Sejmie we wtorek wieczorem za przyjęciem sprawozdania KRRiT i informacji RMN opowiedział się klub PiS. PO, Nowoczesna i PSL opowiedziały się odrzuceniem obu dokumentów - poprawki w tej kwestii złożył klub Platformy, nie zostały one w czwartek przyjęte. Krytycznie o RMN i sprawozdaniu KRRiT wypowiadał się również klub Kukiz'15.

W burzliwej dyskusji na ten temat wzięli m.in. posłowie PO: Iwona Śledzińska-Katarasińska i Rafał Grupiński. Śledzińska-Katarasińska stwierdziła, że KRRiT i media publiczne nie były w stanie "obronić się przed dobra zmianą". Oświadczyła, że sprawozdanie KRRiT "należy odrzucić", a informację Rady Mediów Narodowych - "wyrzucić do kosza".

Przekonywała, że o kadrach w TVP i publicznym radiu decyduje dziś kierownictwo PiS, a w składzie rad programowych różnych programów nie ma członków organizacji pozarządowych, a są za to "prominentni politycy PiS". Według posłanki PO np. w radzie programowej TVP Polonia "znalazło się miejsce nawet dla dwóch wiceministrów: Dworczyka i Dziedziczaka". - ironizowała.

- mówił z kolei Rafał Grupiński. Według niego "stała się rzecz dla publicznych mediów straszna: zakończyły tak naprawdę swój żywot".

mówił poseł PO. Przekonywał, że media publiczne obecnie "są przykładem instytucji życia publicznego, w którym PiS realizuje swoją leninowską zasadę kadr - kadry przede wszystkim - powiedział poseł PO.

Według niego media publiczne nie wykonują przepisów o misji publicznej ani nie realizują zasad, w tym rzetelności, które powinny obowiązywać dziennikarzy.

- dodał.

Z kolei posłanka PSL Urszula Pasławska oceniła, że "pierwszym etapem skoku na media było powołanie Rady Mediów Narodowych zdominowanej przez ważnych polityków PiS. Drugim etapem skoku, tym razem na media prywatne, jest osłabianie KRRiT". Dodała, że teraz dochodzi do "kolejnego etapu skoku" tym razem na podział koncesji przez KRRiT "oczywiście pod nadzorem mediów narodowych".

Pasławska stwierdziła, że media narodowe "zamiast programów o tolerancji emitują agresywną propagandę, zamiast audycji kulturalnych - disco polo, zamiast edukacji - tureckie seriale". Dodała, że przez ostatni rok oglądalność TVP1 spadła szacunkowo o 16 proc., a TVP2 - o 20 proc.

Posłanka PSL oceniła, że "dziś nie ma TVP, dziś jest TVPiS". Zarzuciła, że nie ma obecnie równego dostępu wszystkich partii politycznych do mediów publicznych, a taki dostęp - jak powiedziała - jest kwintesencją demokracji.

-- największej partii opozycyjnej - powiedziała.

Według posłanki PSL chodzi nie tylko o "skok" na media publiczne, ale również na przydział wieloletnich koncesji redakcjom prywatnym związanym z partia rządzącą.

- powiedziała Pasławska.

Pierwszy krok...

Za przyjęciem sprawozdania KRRiT i informacji RMN zagłosował PiS.

– powiedział Czabański. Podkreślił, że media narodowe „przez lata były osłabione finansowo i pod względem politycznym, bo poważne grupy społeczne zostały z tych mediów wykluczone, nie miały dostępu w debacie publicznej”.

Czabański powiedział, że zagwarantowanie w Radzie dwóch miejsc dla osób wskazanych przez kluby opozycyjne zapewnia opozycji wgląd w to, co dzieje się w mediach publicznych w każdej sferze, także finansów.

Przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski podkreślał, że ubiegły rok był o tyle wyjątkowy w działalności KRRiT, że było to rok zmiany kadencji, od 12 września 2016 r. rozpoczęła się nowa kadencja Rady, a skończyła się pełna, sześcioletnia kadencja poprzedniego składu, któremu przewodniczył Jan Dworak.
Nowy skład i zwrot o 180 stopni

Kołodziejski powiedział, że Rada funkcjonuje na zasadzie ciągłości, ale w konkretnych decyzjach czy dokumentach strategicznych zmiany czasami są bardzo radykalne. - powiedział.

Posłanka tej partii, Joanna Lichocka mówiła, że sprawozdania KRRiT wyraźnie akcentuje potrzebę zmiany prawa medialnego i "diagnozuje też niebezpieczny dla pluralizmu na polskim rynku układ sił". - powiedziała.

Rada Mediów Narodowych funkcjonuje od sierpnia 2016 r. Liczy pięcioro członków. Zasiadają w niej trzy osoby wybrane przez Sejm - to posłowie PiS: Krzysztof Czabański, Elżbieta Kruk i Joanna Lichocka oraz dwie osoby powołane przez prezydenta spośród kandydatów wskazanych przez opozycję - to Juliusz Braun i Grzegorz Podżorny.

Zgodnie z obecnymi przepisami to RMN powołuje zarządy i rady nadzorcze TVP, Polskiego Radia i PAP. RMN co roku ma przedstawiać do 31 marca informację ze swojej działalności w poprzednim roku Sejmowi, Senatowi, prezydentowi, premierowi oraz KRRiT.

We wtorek w Sejmie podczas debaty nad oboma dokumentami, przewodniczący RMN Krzysztof Czabański mówił, że Rada, to pierwszy krok na drodze do wzmocnienia mediów publicznych w Polsce. Podkreślił, że media narodowe "przez lata były osłabione finansowo i pod względem politycznym, bo poważne grupy społeczne zostały z tych mediów wykluczone, nie miały dostępu w debacie publicznej". Przekonywał, że zagwarantowanie w Radzie dwóch miejsc dla osób wskazanych przez kluby opozycyjne zapewnia opozycji wgląd w to, co dzieje się w mediach publicznych w każdej sferze, także finansów.

Z kolei przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski mówił we wtorek w Sejmie, że ubiegły rok był o tyle wyjątkowy w działalności KRRiT, że było to rok zmiany kadencji, od 12 września 2016 r. rozpoczęła się nowa kadencja Rady, a skończyła się pełna, sześcioletnia kadencja poprzedniego składu, któremu przewodniczył Jan Dworak. Kołodziejski powiedział, że Rada funkcjonuje na zasadzie ciągłości, ale w konkretnych decyzjach czy dokumentach strategicznych zmiany czasami są bardzo radykalne.

Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji, KRRiT, corocznie, do końca marca przedstawia Sejmowi, Senatowi, prezydentowi, a także premierowi sprawozdanie ze swej działalności za rok poprzedzający oraz informację o podstawowych problemach radiofonii i telewizji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj