Dziennik Gazeta Prawana logo

Branża ostro krytykuje nowy projekt ustawy o abonamencie RTV. "Jest jeszcze gorszy od poprzedniego"

22 maja 2017, 06:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Oglądanie telewizji
Oglądanie telewizji/Shutterstock
Mimo protestów dostawców płatnych telewizji i lobbingu w Brukseli już w środę projekt ustawy abonamentowej może stanąć na posiedzeniu rządu. Do końca roku nowe prawo ma zacząć działać.

Nowelizacja zakłada uszczelnienie abonamentu przy udziale operatorów płatnych telewizji. To kablówki i platformy cyfrowe mają przekazywać dane swoich klientów Poczcie Polskiej, odpowiedzialnej za ściąganie opłaty na media publiczne.

W czwartek projekt został zaakceptowany przez Stały Komitet Rady Ministrów, mimo że jego szef Henryk Kowalczyk był jednym z krytyków planowanych zmian. Wytykał twórcom w czasie uzgodnień międzyresortowych m.in. to, że regulacją będą objęci tylko klienci płatnej telewizji, a pomija się choćby tych, którzy korzystają z płatnych serwisów wideo na życzenie czy naziemnej telewizji cyfrowej. zwracał uwagę. Nowelę krytykowali też przedstawiciele innych organów, ale zmienili zdanie, bo komitet przyjął dokument bez większych poprawek. Wydłużeniu uległ jedynie okres vacatio legis na wniosek Poczty Polskiej – z jednego do trzech miesięcy. mówi nam Henryk Kowalczyk.

Nowela w obecnej wersji różni się od pierwowzoru. Uwzględniono część postulatów i zarzutów, jakie padły w czasie uzgodnień i konsultacji. Najważniejsza zmiana, z punktu widzenia widzów, dotyczy abolicji. Przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które napisało projekt, zapowiadali jeszcze na początku roku, że wraz z uszczelnianiem systemu wprowadzona będzie powszechna abolicja. W aktualnej wersji abolicja jest warunkowa: skorzystają z niej ci, którzy zapłacą abonament za pół roku z góry.

Wprowadzono też zmiany istotne z punktu widzenia branży. wymienia Jakub Woźny z Kancelarii Prawnej Media. mówi Jerzy Straszewski, prezes Polskiej Izby Komunikacji Elektrochemicznej, zrzeszającej większość operatorów kablowych w Polsce. PIKE napisała do Kowalczyka list, prosząc o zamrożenie prac nad ustawą do czasu, aż zakończą się konsultacje z Komisją Europejską. Na planowane zmiany poskarżyło się do Brukseli siedem branżowych izb gospodarczych. Ich zdaniem nowela zakłada wprowadzenie w prawie krajowym nowej pomocy publicznej w rozumieniu prawa UE, a więc wymaga notyfikacji.

mówi Straszewski. Liczy, że uda się uzyskać opinię KE, zanim projektem zajmą się posłowie w Sejmie. Nowe przepisy uderzą w przychody kablówek, bo średnio co piąty ich klient korzysta z najtańszego pakietu telewizyjnego, który kosztuje miesięcznie mniej niż abonament RTV wynoszący 22,7 zł. Klienci jeszcze nie rezygnują z usług płatnej telewizji, ale już teraz mają wątpliwości.

mówi jeden z menedżerów.

Ministerstwo chce wdrożyć ustawę jeszcze w tym roku. Na taki scenariusz liczy TVP, które jak pisaliśmy w "DGP", planuje pod zastaw abonamentu wziąć kredyt na 800 mln zł. Telewizja pod wodzą Jacka Kurskiego boryka się nie tylko z problemami finansowymi. Po aferze z wysokimi nagrodami, jakie prezes TVP przyznawał po cichu, nazwiska nagrodzonych wypisując ręcznie na kartce papieru, by nie było po tej decyzji śladu, jego notowania w PiS mocno spadły. Pojawiły się spekulacje, że wkrótce zostanie odwołany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj