Eurozet został wystawiony na sprzedaż kilka miesięcy po kupnie go przez Czech Media Invest od francuskiego koncernu Lagardère. Czeska firma przejęła Eurozet razem z aktywami radiowymi Lagardère w Czechach, Rumunii i na Słowacji, płacąc 73 mln euro. Transakcję ogłoszono w kwietniu tego roku, a w czerwcu zgodę na jej realizację w Polsce wyraził UOKiK.

O grupę radiową starają się Agora, ZPR Media i PMPG Polskie Media. To właśnie wydawca „Wprost” mógł być do tej pory faworytem w wyścigu o przejęcie Radia ZET. Z naszych informacji wynika, że w poniedziałek czeski właściciel Eurozetu, czyli firma Czech Media Invest, rozpatrywał złożone oferty - opisuje sprawę serwis wirtualnemedia.pl.

Jednak - jak nieoficjalnie ustalił portal Wirtualnemedia.pl - do negocjacji przyłączyła się Fratria. Wydawca tygodnika "Sieci" i portalu wPolityce.pl oraz nadawca telewizji wPolsce.pl zgłosił w ostatniej chwili zainteresowanie zakupem radia, a kierownictwo Czech Media Invest już analizowało jego ofertę. Dla pozostałych trzech graczy pojawienie się Fratrii w grze miało być sporym zaskoczeniem. Zwłaszcza po listopadowym dementi senatora Grzegorza Biereckiego (większościowy udziałowiec Fratrii), który zaprzeczał, że nadawca jest zainteresowany Radiem ZET - podkreślają wirtualnemedia.pl.

Romuald Orzeł, prezes Fratrii, zapytany o ofertę zakupu Eurozetu - zaprzeczył.

Skąd Fratria będzie miała pieniądze na przejęcie Eurozetu? Według nieoficjalnych ustaleń serwisu wirtualnemedia.pl, grupa medialna stara się w Banku Pekao SA o kredyt na sfinansowanie tej transakcji. I, jak ustalili dziennikarze, wniosek ten był rozpatrywany na komitecie kredytowym Pekao SA w zeszły piątek.

Prezes Romuald Orzeł nie potwierdza, że Fratria stara się w Pekao SA o zapewnienie finansowania dla tej transakcji. - Nic mi o tym nie wiadomo - zaprzecza ponownie.

Czy wniosek Fratrii został już rozpatrzony, a kredyt przyznany? Tego portalowi nie udało się ustalić. - Skoro Fratria złożyła ofertę zakupu z konkretną sumą pieniędzy to musiała mieć podstawy do podania takiej a nie innej kwoty oraz pewność, że będzie nią dysponowała - zauważa rozmówca dziennikarzy.

- Na ten moment to Fratria jest faworytem Czechów, bo nie musieliby długo czekać na pieniądze - mówi portalowi.