Dziennik Gazeta Prawana logo

Zażalenie nie przeszło. Gmyz ma sprostować informację, że Brejza stoi za portalem SokzBuraka

10 października 2019, 16:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krzysztof Brejza
Krzysztof Brejza/PAP Archiwalny
Dziennikarz TVP Cezary Gmyz ma sprostować informację o tym, że poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza jest jedną z osób kierujących portalem SokzBuraka - orzekł w czwartek Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Wyrok jest prawomocny.

O treści orzeczenia poinformowała rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Joanna Organiak.

Spór między dziennikarzem a politykiem PO był rozpatrywany w trybie wyborczym. Postępowanie dotyczyło wypowiedzi Gmyza w telewizyjnym Programie "Minęła 20", że "jedną z czołowych osób kierujących SokiemzBuraka jest Krzysztof Brejza, który ma duże doświadczenie w organizacji wydziału nienawiści".

We wtorek Sąd Okręgowy w Bydgoszczy zakazał Gmyzowi rozpowszechniania takich informacji oraz nakazał opublikowanie sprostowania według ustalonej przez sąd formułki w TVP Info między godz. 20-21 w 24 godziny po uprawomocnieniu się orzeczenia, a także opublikowanie sprostowania w formie postu na Twitterze. Od tej decyzji sądu dziennikarz TVP złożył zażalenie.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił we wtorek zażalenie Gmyza. W porównaniu do orzeczenia sądu niższej instancji zmniejszył jedynie rozmiar sprostowania na powierzchni obrazu wyświetlanego u odbiorców.

mówił we wtorek Gmyz. - dodał Gmyz. - - zaznaczył dziennikarz TVP.

- podał Brejza na Twitterze i Facebooku. Wraz z wpisem zamieścił wspólne zdjęcie z żoną przez bydgoskim Sądem Okręgowym.

Przed chwilą wygrałem proces wyborczy z Cezarym Gmyzem, który w TVP kłamał na mój temat. Tak razem z moją wspaniałą żoną
mec. @Dorota_Brejza walczymy z kłamstwem.
Za chwilę szczegóły. pic.twitter.com/NXmuLqiMBH

Krzysztof Brejza (@KrzysztofBrejza) October 8, 2019

Mec. Dorota Brejza, która w postępowaniu przed sądem była pełnomocnikiem swego męża, tłumaczyła w tym tygodniu PAP, że początkowo oboje zamierzali wystąpić z pozwem o ochronę dóbr osobistych, ale ostatecznie zrezygnowali z tego. Dodała, że 27 września informacja o tym została zamieszona na Twitterze, a więc Gmyz od co najmniej 10 dni wiedział, że taka sprawa może się pojawić. Co więcej w twitcie skomentował to: "oj będzie się działo, będzie zabawa".

Brejzowie nie wysuwali wobec dziennikarza roszczeń finansowych i nie żądali też przeprosin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj