Ratusz - jak napisał na Twitterze Kamil Dąbrowa, rzecznik prezydenta Rafała Trzaskowskiego - będzie się domagał przeprosin od Rafała Ziemkiewicza za "podłe oskarżenie" w sprawie 500+. W przeciwnym razie miasto pójdzie do sądu i - zamiast kary finansowej - będzie się domagało prac społecznych dla prawicowego dziennikarza. Po stronie Rafała Ziemkiewicza stanął inny prawicowy dziennikarz - Cezary Gmyz. "Jeśli rozgrzane sądy nakażą pracę na rzecz m. St. Warszawy osobiście zawiozę go swoją tratwą na tę wyspę gdzie Abdul kozy pasł i razem zadbamy o ten inwentarz ku chwale ratusza. Jakby ktoś chciał do nas dołączyć to... będzie się działo, będzie zabawa..." - napisał na Twitterze.

Prezydent Warszawy wcześniej zapowiadał, że pozwie Ziemkiewicza i panowie spotkają się w sądzie. Na swoim koncie na Twitterze napisał – "Wypłaty #500plus we wrześniu, jak co miesiąc, @warszawa zrealizowała w 100% - przelew do każdej objętej programem rodziny został już wysłany. I tak się dzieje za każdym razem, gdy tylko wpływają do nas środki na te świadczenia. A z panem Ziemkiewiczem widzimy się w sądzie".

Do jego wpisu odniósł się Ziemkiewicz pisząc, że "Pozew może Pan przysłać na adres redakcji - nie jestem z "Wyborczej" i sztuczki z nieodbieraniem kwitów są poniżej mojej godności. Ale proszę od razu przygotować dokumentację "Czajki", tęczy, 120-letnich kuratorów, kóz, palet i innych warszawskich "myków"... Będzie potrzebna!".

W tej chwili wszystkie instytucje państwa są upolitycznione i używa się ich w walce z opozycją; samorządowcy są wrogiem nr 1 partii rządzącej - powiedział we wtorek prezydent warszawy Rafał Trzaskowski odnosząc się do wątpliwości związanych z wypłatą 500 plus w stolicy.

Trzaskowski zapowiedział też, że wytoczy proces Rafałowi Ziemkiewiczowi w związku z wpisem publicysty na Twitterze, który napisał w poniedziałek m.in. "Pies cię trącał, @trzaskowski_ BTW: oddaj złodzieju dzieciom ich 500+".

Prezydent stolicy mówił ostatnio o braku pieniędzy na wypłaty "500 plus" w Warszawie. Jego zdaniem pieniądze z programu są przekazywane przez rząd w ostatniej chwili, a miasto wciąż nie dostało funduszy na wypłatę świadczenia na trzy ostatnie miesiące roku. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił na poniedziałkowej konferencji prasowej, że prezydent stolicy "prowadzi operację, która zmierza do tego, żeby nie wypłacać 500 plus".

We wtorek w TVN24 Trzaskowski zapewnił, że ratusz nie zawiesza wypłat 500 plus. - Wypłacamy te pieniądze. Wszystkie pieniądze zostały wczoraj przelane. Niepokoi mnie to, że rząd przelewa pieniądze w ostatniej chwili powodując chaos i problemy z tym, że pieniądze trzeba wypłacać w ostatniej chwili. Wszystkie samorządy mają ten problem - zaznaczył.

Jako pierwszy o kłopotach z wypłatą 500 plus w Warszawie pisał "Dziennik Gazeta Prawna". 

Trzaskowski podkreślił też, że stołeczny ratusz od wielu tygodni zwracał uwagę, że rząd powoduje problemy. - Proszę spytać innych samorządów chociażby w Łodzi i innych miastach, które chcą te pieniądze wypłacać wcześniej, że pieniądze są przekazywane w ostatnim z możliwych terminów - dodał.

W tej chwili wszystkie instytucje państwa są upolitycznione i używa się ich w walce z opozycją. Ja sobie spokojnie poradzę z tym, że samorządowcy są w tej chwili wrogiem nr 1 partii rządzącej - zaznaczył.

Trzaskowski zapewnił, że ratusz nie ma "żadnego problemu z 500 plus". - Popieramy 500 plus. Chcemy tylko wypłacać je w czasie i nie chcemy chaosu - zaznaczył. Podkreślił przy tym, że ostatnie pieniądze na 500 plus zostały przesłane do warszawskiego ratusza 26 września, a - jak dodał - powinny zostać przesłane "przynajmniej w połowie miesiąca".

Zauważył, że w liście wysłanym w teju sprawie do premiera "grzecznie" zwracał uwagę mówiąc o tym, że nie ma w planie dla Warszawy 80 mln zł. - Nie robiłem z tego awantury politycznej tylko domagałem się tego, żeby te wypłaty były szybciej - zaznaczył prezydent stolicy.

Trzaskowski odniósł się też do wpisu na Twitterze publicysty Rafała Ziemkiewicza, który przywołując kondolencje, jakie prezydent Warszawy wyraził po śmierci Kornela Morawieckiego, napisał w poniedziałek: "Sądzę, że uczeń prof. Geremka wie doskonale, iż stosując taką frazę w istocie napisał: nie był bohaterem, choć wielu się tak wydawało - i że nie zrobił tego niechcący. Cóż, pies cię trącał, @trzaskowski_ BTW: oddaj złodzieju dzieciom ich 500+". Prezydent Warszawy zapowiedział, ze wytoczy za te słowa proces publicyście. "Bo wystarczy tych kłamstw i manipulacji" - wskazał.