Inne
Reklama

Spór o parki narodowe na dobre rozgorzał. Od blisko 10 lat w Polsce nie zwiększyła się ich powierzchnia nawet o jeden hektar. Dlatego nie kończą się dyskusje o potrzebie powiększenia parku na terenie Puszczy Białowieskiej, czy też powołania Mazurskiego Parku Narodowego. Zdaniem ekspertów wszystkiemu winne są złe przepisy. W roku 2000 lokalne władze otrzymały prawo weta w sprawie ustanawiania granic parków narodowych.

Dotyczy ono nie tylko granic gruntów należących do samorządów, ale również terenów skarbu państwa. „Ustawa o ochronie przyrody w obecnym kształcie daje prawo niewielkim grupom interesu wyjątkowy przywilej decydowania o czymś, co należy do nas wszystkich.”- czytamy w oświadczeniu obywatelskiego komitetu, który skupia przedstawicieli świata nauki, organizacji pozarządowych oraz dziennikarzy zajmujących się tematyką ochrony środowiska w Polsce.

Jak twierdzą autorzy obywatelskiego projektu ustawy, nie chodzi jednak o to, by tworzyć parki za plecami samorządów, co zarzucają im lokalni działacze: „Jest dokładnie przeciwnie. Jeśli nasz projekt zostanie uchwalony, Minister Środowiska za każdym razem będzie musiał przeprowadzać konsultacje ze wszystkimi zainteresowanymi stronami przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Wprowadzając przejrzyste zasady i jasny podział kompetencji skończymy z patologią przekupywania samorządów, aby łaskawie siadły do stołu rozmów.”, tłumaczy Robert Cyglicki, członek Komitetu Obywatelskiego Oddajcie Parki Narodowi.

W Polsce parki narodowe zajmują jedynie 1 proc. powierzchni kraju. O ironio, przyroda jest uznawana za jeden z największych naszych skarbów i ważny powód, dla którego Polskę z chęcią odwiedzają zagraniczni turyści. Samą Puszczę Białowieską rocznie odwiedza 150 – 200 tys. gości z kraju i zagranicy. To przecież na ich „obsłudze” tak naprawdę zarabia lokalna społeczność. Sam hotel „Żubrówka” w Białowieży zatrudnia 150 osób, czyli więcej niż trzy puszczańskie nadleśnictwa.

Zdaniem organizatorów inicjatywy korekty wymaga też regulacja prawna, teraz dająca możliwość odwoływania dyrektorów parków narodowych bez podania przyczyn. Obecne przepisy dają wiele przestrzeni do nieformalnych nacisków sprzecznych z interesem publicznym. Aby to zmienić, w nowym projekcie proponuje się obowiązek konsultowania tego typu decyzji z Państwową Radą Ochrony Przyrody, czyli organem doradczym dla Ministra Środowiska.



Zanim sprawa parków trafi do Sejmu, pod obywatelskim projektem nowej ustawy musi podpisać się 100.000 osób. Inicjatywę można wesprzeć na www.tydecydujesz.org, skąd również do pobrania jest gotowy do druku formularz.

Inne
Inne