Dziennik Gazeta Prawana logo

Walka o polską przyrodę toczy się na ulicach

11 października 2010, 12:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Walka o polską przyrodę toczy się na ulicach
Greenpeace
By chronić Puszczę Białowieską, trzeba zmienić prawo - do takiego wniosku doszli miłośnicy tego unikalnego miejsca. Od ponad miesiąca zbierają podpisy pod inicjatywą obywatelską, która ma pomóc w tworzeniu nowych i zarządzaniu istniejącymi już parkami narodowymi. Czy demokracja bezpośrednia wreszcie zainteresowała się światem przyrody?
1_1587591.gif
Konkurs: Obroń puszczę - Pierwszy element logotypu

Spór o parki narodowe na dobre rozgorzał. Od blisko 10 lat w Polsce nie zwiększyła się ich powierzchnia nawet o jeden hektar. Dlatego nie kończą się dyskusje o potrzebie powiększenia parku na terenie Puszczy Białowieskiej, czy też powołania Mazurskiego Parku Narodowego. Zdaniem ekspertów wszystkiemu winne są złe przepisy. W roku 2000 lokalne władze otrzymały prawo weta w sprawie ustanawiania granic parków narodowych.

Dotyczy ono nie tylko granic gruntów należących do samorządów, ale również terenów skarbu państwa. „Ustawa o ochronie przyrody w obecnym kształcie daje prawo niewielkim grupom interesu wyjątkowy przywilej decydowania o czymś, co należy do nas wszystkich.”- czytamy w oświadczeniu obywatelskiego komitetu, który skupia przedstawicieli świata nauki, organizacji pozarządowych oraz dziennikarzy zajmujących się tematyką ochrony środowiska w Polsce.

Jak twierdzą autorzy obywatelskiego projektu ustawy, nie chodzi jednak o to, by tworzyć parki za plecami samorządów, co zarzucają im lokalni działacze: „Jest dokładnie przeciwnie. Jeśli nasz projekt zostanie uchwalony, Minister Środowiska za każdym razem będzie musiał przeprowadzać konsultacje ze wszystkimi zainteresowanymi stronami przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Wprowadzając przejrzyste zasady i jasny podział kompetencji skończymy z patologią przekupywania samorządów, aby łaskawie siadły do stołu rozmów.”, tłumaczy Robert Cyglicki, członek Komitetu Obywatelskiego Oddajcie Parki Narodowi.

W Polsce parki narodowe zajmują jedynie 1 proc. powierzchni kraju. O ironio, przyroda jest uznawana za jeden z największych naszych skarbów i ważny powód, dla którego Polskę z chęcią odwiedzają zagraniczni turyści. Samą Puszczę Białowieską rocznie odwiedza 150 – 200 tys. gości z kraju i zagranicy. To przecież na ich „obsłudze” tak naprawdę zarabia lokalna społeczność. Sam hotel „Żubrówka” w Białowieży zatrudnia 150 osób, czyli więcej niż trzy puszczańskie nadleśnictwa.

Zdaniem organizatorów inicjatywy korekty wymaga też regulacja prawna, teraz dająca możliwość odwoływania dyrektorów parków narodowych bez podania przyczyn. Obecne przepisy dają wiele przestrzeni do nieformalnych nacisków sprzecznych z interesem publicznym. Aby to zmienić, w nowym projekcie proponuje się obowiązek konsultowania tego typu decyzji z Państwową Radą Ochrony Przyrody, czyli organem doradczym dla Ministra Środowiska.

Zanim sprawa parków trafi do Sejmu, pod obywatelskim projektem nowej ustawy musi podpisać się 100.000 osób. Inicjatywę można wesprzeć na www.tydecydujesz.org, skąd również do pobrania jest gotowy do druku formularz.

3_1588715.gif
Konkurs: Obroń puszczę - Trzeci element logotypu
2_1588691.gif
Konkurs: Obroń puszczę - Drugi element logotypu
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj