Dziennik Gazeta Prawana logo

W Poznaniu wynaleziono bezzębną przekładnię [Eureka! DGP]

29 marca 2019, 19:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Tarcza sprzęgła
Tarcza sprzęgła/Shutterstock
Wydawałoby się, że jeśli coś zaprojektował już Leonardo da Vinci, to nie można wymyślić nic lepszego. Inżynierowie z Poznania uważają inaczej.

Włoski mistrz renesansu znany jest ze śmiałych wizji, takich jak choćby maszyny latające. Wprawny obserwator dostrzeże, że ten uczony oraz artysta często w swoich projektach wykorzystywał mechanizm przekładni, który dziś znamy choćby z przerzutek w rowerach czy samochodowych skrzyń biegów.

I mogłoby się wydawać, że w tej dziedzinie niewiele już można wymyślić. Przyzwyczailiśmy już się do tego, że przekładnie składają się z kół zębatych – i faktycznie większość mechanizmów jest zbudowana z takich elementów. Jak się okazuje, do stworzenia wydajnej przekładni zęby są zbędne. Taką bezzębną przekładnię zbudowali naukowcy z Politechniki Poznańskiej (PP).

Każdy z nas wie, jak przekładnia wygląda, ale do czego właściwie one służą? – – tłumaczy mgr inż. Stanisław Pabiszczak z Politechniki Poznańskiej.

Oficjalna definicja przekładni mówi, że to mechanizm służący do przeniesienia ruchu z elementu czynnego (zwanego napędowym, np. silnika) na element bierny (zwany napędzanym, np. samochód) z jednoczesną zmianą parametrów ruchu, w tym prędkości i momentu obrotowego. Przekładnia służy więc do tego, żeby przeprowadzić mechaniczną transakcję „coś-za-coś”: zamienić dużą prędkość obrotową i mały moment na małą prędkość obrotową i duży moment. To dlatego, bez względu na to, czy jedziemy samochodem 30 km/h, czy 130 km/h, obroty silnika są mniej więcej takie same – pod warunkiem że wrzucimy odpowiedni bieg. Dlatego też, jadąc na jedynce, nie rozpędzimy auta do setki, bo przełożenie skrzyni biegów jest wówczas obliczone na duży moment – w związku z czym obroty musiałyby być jeszcze wyższe. Z tego też względu przekładnie montuje się w elektrowniach wiatrowych, gdzie powolny ruch ogromnego wirnika, ale z dużym momentem, przekładany jest na szybszy ruch łopatek w generatorze, ale z mniejszym momentem.

Z przekładniami mechanicznymi jest jednak ten problem, że przy fizycznym zetknięciu się powierzchni współpracujących elementów (zazębieniu się zębów dwóch kół) występuje tarcie wpływające negatywnie na sprawność i trwałość mechanizmu. – – mówi Pabiszczak.

Oczywiście współczesna nauka zna i wykorzystuje przekładnie oparte na tarciu tocznym. Jak mówią naukowcy, spotykamy się z nimi za każdym razem, kiedy wsiadamy na rower, w którym przerzutki ukryte są w piaście. Przekładnie toczne stosowane są też np. w niektórych ciężarówkach i ciągnikach. Co ciekawe, maszyny te nie są wówczas wyposażone w biegi; operator dostaje za do dyspozycji ciągły zakres przełożeń, bez konkretnych, fabrycznych ustawień jak w większości aut.

W rzeczywistości poznański wynalazek trochę przypomina koła zębate, tyle że zamiast wystających zębów obwód jednego koła składa się z lekko wklęsłych łuków, po powierzchni których może toczyć się drugi element – łożysko toczne. – – tłumaczy dr inż. Adam Myszkowski z PP.

Naukowcy z Poznania mówią, że przekładnie wykorzystujące tarcie toczne to w ostatnich latach rozwiązanie bardzo modne wśród inżynierów. Do urzędów patentowych na świecie zgłasza się mnóstwo konstruktorów proponujących własne, oryginalne konfiguracje. Potrzeby te napędza przemysł maszynowy, w którym przekładnie są szeroko stosowane w napędach poruszających się elementów. Naukowcy z Politechniki Poznańskiej mają nadzieję, że także ich propozycja wzbudzi zainteresowanie producentów chcących polepszyć parametry użytkowe swoich konstrukcji.

Trwa szósta edycja konkursu „Eureka! DGP – odkrywamy polskie wynalazki”, do którego zaprosiliśmy polskie uczelnie, instytuty badawcze i jednostki naukowe PAN. Do 17 maja w Magazynie DGP będziemy opisywać wynalazki nominowane przez naszą redakcję do nagrody głównej, wybrane spośród 54 prac nadesłanych przez uczelnie oraz instytuty.

Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 22 maja podczas kongresu Impact'19 w Krakowie. Nagrodami są 30 tys. zł dla zespołu, który pracował nad zwycięskim wynalazkiem, ufundowane przez Mecenasa Polskiej Nauki – firmę Polpharma, oraz kampania promocyjna dla uczelni lub instytutu o wartości 50 tys. zł w mediach INFOR Biznes (wydawcy Dziennika Gazety Prawnej), ufundowana przez organizatora.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj