Silny stres czyni nas bardziej podatnymi na choroby skóry - odkryli naukowcy z University of California w San Francisco. Badacze postanowili sprawdzić, czy myszy narażone na stres będą częściej zapadać na infekcję bakteryjną wywoływaną przez paciorkowca ropnego (Streptococcus pyogenes) niż myszy żyjące w normalnych warunkach - czytamy w DZIENNIKU.
By podziałać gryzoniom na nerwy, naukowcy trzymali je w przezroczystych akwariach, które przez 72 godziny były ostro oświetlone i które stały obok głośno grającego radia.
Jak się okazało, w organizmach tak potraktowanych myszy doszło do zwiększenia produkcji hormonów z grupy glukokortykoidów. Hormony te z kolei powodowały, że gruczoły znajdujące się w skórze gryzoni wydzielały mniej bakteriobójczych substancji. W efekcie rozdrażnione myszy łatwiej zarażały się paciorkowcem i cierpiały na poważniejsze infekcje.
Autorzy zaznaczają, że hamując wydzielanie glukokortykoidów, można by pomóc osobom, u których z powodu stresu doszło do osłabienia odporności skóry.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|