Pogryzienia przez psy i wypadki drogowe, to dwie różne kategorie zdarzeń o różnych skutkach, jednak dane pokazują, że problem pogryzień nie ma charakteru marginalnego. Warto przy tym pamiętać, że statystyki obejmują wyłącznie zgłoszone przypadki, co może oznaczać, że rzeczywista liczba incydentów – zwłaszcza lżejszych – jest wyższa.
Najczęściej gryzą psy znane ofiarom
Na dodatkowe dane zwraca uwagę dr Robert Maślak, zoolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. Jak podkreśla w mediach społecznościowych, do pogryzień częściej dochodzi na terenach wiejskich, gdzie psy trzymane na uwięzi w gospodarstwach wykazują większą skłonność do agresji.
Od 53 do 58% przypadków stanowią pogryzienia przez psy znane – należące do rodziny lub sąsiadów. Od 19 do 26% to ataki ze strony psów nieznanych. Co piąte ugryzienie dotyczy opiekuna zwierzęcia. Szczególnie narażone są dzieci, które nie rozumieją sygnałów ostrzegawczych wysyłanych przez psy. W przypadku najmłodszych aż 70% zdarzeń dotyczy zwierząt znanych rodzinie. Szacuje się, że od 5 do 8 tys. ugryzień rocznie dotyczy psów nieszczepionych przeciwko wściekliźnie lub o nieznanym statusie szczepień.
Większość Polaków nie ma zdania
W Polsce żyje ponad 8 mln psów – to czwarty wynik w Unii Europejskiej, po Włoszech, Hiszpanii i Niemczech. Przy takiej skali naturalnie pojawia się pytanie o finansową odpowiedzialność opiekunów. Zgodnie z prawem za szkody wyrządzone przez psa odpowiada jego opiekun. W praktyce dochodzenie roszczeń bywa jednak utrudnione i może wymagać postępowania sądowego. Obowiązkowe OC mogłoby uprościć proces uzyskania odszkodowania oraz ograniczyć problem nieściągalności świadczeń.
Z badania Rankomat.pl wynika, że 35% Polaków popiera wprowadzenie obowiązkowego OC dla opiekunów psów (13% zdecydowanie, 22% raczej). Przeciwnego zdania jest 28% badanych (15% raczej, 13% zdecydowanie), natomiast aż 37% nie ma wyrobionej opinii.
- Skala pogryzień pokazuje, że nie jest to problem marginalny. Odpowiadamy nie tylko za dobrostan psa, lecz także za szkody, które może wyrządzić zarówno na innych osobach, jak i przedmiotach. Edukacja i szkolenie są kluczowe, ale nawet najlepiej ułożone zwierzę może zachować się nieprzewidywalnie. Najtańsze polisy OC dla właścicieli psów zaczynają się za mniej niż 100 zł rocznie i są dodatkiem do polisy mieszkaniowej, więc w tej cenie chronione może być także wyposażenie mieszkania, np. w razie kradzieży. Na rynku są też dedykowane ubezpieczenia dla psów i ich opiekunów, a cena zależy m.in. od rasy psa i wybranej sumy ubezpieczenia. W obu rodzajach polis należy liczyć się z możliwymi wyłączeniami. – komentuje Ewelina Ratajczak ekspertka ds. ubezpieczeń Rankomat.pl.
OC jako narzędzie zwiększania odpowiedzialności
Wśród zwolenników obowiązkowego OC najczęściej pojawia się argument, że takie rozwiązanie ograniczyłoby liczbę nieodpowiedzialnych opiekunów (50%) oraz zwiększyłoby ich odpowiedzialność za zachowanie zwierzęcia (49%). 44% badanych uważa, że obowiązkowa polisa podniosłaby poczucie bezpieczeństwa potencjalnych poszkodowanych, 43% wskazuje na łatwiejsze pokrycie kosztów leczenia lub naprawy zniszczonego mienia, a 39% – na uporządkowanie sytuacji prawnej w przypadku szkód.
Przeciwnicy: kolejne obciążenie finansowe
Przeciwnicy obowiązkowego OC najczęściej wskazują, że byłoby to kolejne, niepotrzebne obciążenie finansowe (48%). 41% badanych mówi o zbyt dużej ingerencji państwa w życie prywatne, a 33% uważa, że większość psów nie stanowi realnego zagrożenia. 24% ma wątpliwości co do skuteczności egzekwowania takiego obowiązku, a 21% twierdzi, że obecne przepisy wystarczająco regulują odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez psy.
Interpelacja poselska dot. obowiązkowego OC dla właścicieli psów ras agresywnych
We wrześniu 2025 r. jeden z posłów wystąpił z interpelacją do ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie konieczności zmian w przepisach dotyczących posiadania i hodowli psów w typie ras agresywnych. Poseł zwrócił uwagę, że w Polsce dochodzi do wielu poważnych incydentów z udziałem psów należących do tzw. ras agresywnych bądź w typie tych ras. A aktualnie w Polsce - nie ma obowiązku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ani obowiązkowych szkoleń dla posiadaczy takich psów.
Zaś w wielu państwach europejskich funkcjonują bardziej rozbudowane rozwiązania prawne, obejmujące m.in. obowiązkowe ubezpieczenia OC (np. Niemcy) czy obowiązek stosowania kagańca i krótkiej smyczy w przestrzeni publicznej.
Jednym z pytań posła do MSWiA było to, czy w ocenie Ministra zasadne byłoby wprowadzenie obowiązkowych ubezpieczeń OC dla właścicieli psów ras agresywnych oraz w typie ras agresywnych.
Niestety w odpowiedzi z 15 października 2025 r. MSWiA nie odpowiedział wprost na pytanie dot. obowiązkowego OC. Udzielający odpowiedzi w imieniu Ministra Tomasz Szymański, Sekretarz Stanu w MSWiA napisał m.in.: Uprzejmie informuję ponadto, że MSWiA nie podejmowało działań w odniesieniu do pozostałych kwestii, o których mowa w interpelacji. Wymaga bowiem wyjaśnienia, że do zakresu działania ministra właściwego do spraw administracji publicznej należy jedynie – stosownie do delegacji zawartych w art. 10 ust. 3 i art. 11 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt – ustalenie w drodze rozporządzenia wykazu ras psów uznawanych za agresywne oraz określenie w drodze rozporządzenia, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska, zasad i warunków wyłapywania bezdomnych zwierząt. Kluczowym aktem prawnym regulującym zagadnienie dotyczące psów agresywnych i ich obecności w przestrzeni publicznej jest przywołana powyżej ustawa o ochronie zwierząt, pozostająca w gestii ministra właściwego do spraw rolnictwa.