Dziennik Gazeta Prawana logo

"Po co plebiscyt, gdy euro tonie"

24 maja 2010, 11:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Po co plebiscyt, gdy euro tonie"
Inne
Traktat lizboński z pewnością nie jest doskonały. Na pewno też miałby większą legitymację, gdyby we wszystkich państwach Unii został przyjęty w referendach. Ale na to już za późno. Poddawanie nieznacznie tylko zmodyfikowanej Lizbony pod głosowanie w momencie największego kryzysu w historii euro jest fatalnym pomysłem.

Od chwili, gdy pierwszy kraj przyjął traktat, do złożenia ostatniego podpisu pod ratyfikacją upłynęły dwa lata bez jednego miesiąca. Na rynkach walutowych to niemal wieczność.

Jeśli już teraz rynki nerwowo reagują, zastanawiając się, czy strefa euro przetrwa grecki kryzys, wyobraźmy sobie, co by się działo w ciągu kilkunastu bądź nawet kilku miesięcy potrzebnych na ponowną ratyfikację. A gdyby któryś z krajów, co bardzo prawdopodobne, odrzucił traktat w referendum?

Demokracja bezpośrednia, taka jak w Szwajcarii, jest najlepszym z możliwych ustrojów. Ale teraz sytuacja jest wyjątkowa. Poprawianie Lizbony i poddawanie jej pod głosowanie w referendum to świetna recepta na gospodarczą katastrofę. W tej sytuacji można już przygotowywać następny traktat. Tym razem o rozwiązaniu Unii Europejskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Autor bez zdjęcia
Bartłomiej Niedziński
Dziennikarstwem zajmuje się od 11 lat, przed „DGP” pracował m.in. w Polskiej Agencji Prasowej, „Życiu”, „Przekroju”, „Fakcie” i „Dzienniku”. Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się Europą Zachodnią, w tym przede wszystkim Wielką Brytanią i Irlandią, Ameryką Łacińską, a także rynkami surowcowymi.
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj