: Oczekiwałbym jakiegoś dobra, z którego mogłoby skorzystać wielu ludzi. Ze strony Amerykanów widać wobec papieża życzliwość, otwartość, chęć dialogu. To
ważne, bo co prawda Ameryka jest uważana za najbardziej religijny kraj świata, ale jest to bardzo zróżnicowana religijność, często nieakceptująca papieża.
Są sprawy zbieżne, ale są też poważne różnice, np. w kwestii metod osiągania pokoju. Przecież Jan Paweł II zdecydowanie wypowiadał się przeciwko wojnie w Iraku, podobne stanowisko zajmuje
Benedykt XVI. Obydwaj uważają, że w tej sprawie należy odwołać się do dyplomacji, a wojna nigdy niczego nie rozstrzyga. Po spotkaniu papieża z prezydentem widać, że w tej sprawie nie
będzie porozumienia.
Benedykt XVI jest tu konsekwentnym kontynuatorem myśli Jana Pawła II, który apelował, aby w walce z terroryzmem używać innych metod niż stosowanych przez USA. Na pewno nie będzie zgody
Stolicy Apostolskiej na łamanie praw człowieka, nawet w słusznej sprawie.
Na pewno jest w tych kwestiach zbieżność poglądów. A to z pewnością przekłada się na praktykę, konkretne decyzje. Poparcie Busha dla stanowiska Kościoła w sprawach światopoglądowych
jest bardzo ważne w beznadziejnej walce papieża z cywilizacją śmierci. USA za prezydentury Busha jest w tych sprawach sojusznikiem Kościoła katolickiego.
Oczywiście. To bardzo ważny głos. Dobrze, że te sprawy po raz kolejny zostały przez papieża tak jasno napiętnowane. Musimy mieć świadomość, że pedofilia jest zjawiskiem znanym od
początku świata. Jednak trzeba ją zdecydowanie potępić i piętnować, aby zminimalizować jej występowanie.
Oczywiście. Ukrywanie nadużyć jest inną stroną tego samego grzechu. Dobrze, że takie słowa padły w USA, bo tam ten problem był bardzo szeroki. Ale według mnie jest to też bardzo jasny
sygnał, jak do tych spraw powinien podchodzić cały świat. Papież nigdy nie mówi tylko do jednego narodu. Cały świat oczekiwał od Benedykta tak jednoznacznego potępienia pedofilii i jasnego
stwierdzenia, że nie należy tego grzechu ukrywać.
To jest możliwe. Kościół może w ten sposób zareagować na pewną wrażliwość współczesnych ludzi. Trzeba brać pod uwagę to, co dzisiaj bulwersuje człowieka, co powoduje, że szukając w
Kościele wartości i napotykając takie zjawiska jak pedofilia, od tych wartości się odwraca.
Nie spodziewam się jakiejś pozytywnej odpowiedzi na tego typu postulaty. W tych spawach nauczanie Kościoła jest niezmienne. Papież może się do nich odnieść, ale raczej przypominając, że
aby być w Kościele, trzeba spełniać wyznaczone przez niego kryteria, a nie je łamać.
[bio] *Bp Tadeusz Pieronek jest przewodniczącym Kościelnej Komisji Konkordatowej, w latach 1993 - 1998 był sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski