: Pan prezydent zamiast zajmować się współpracą z rządem, szuka właśnie takich PR-owskich zagrywek. Dziś nie ma potrzeby żadnych paktów. Pakty pamiętamy z
poprzedniej kadencji. Niewiele z nich wyszło. Miejscem do współpracy powinien być parlament, do którego kierujemy kolejne ustawy z naszego pakietu stabilizacyjnego. Pan prezydent mógłby się
też dołączyć do takiej współpracy na rzecz reformowania Polski, nie wetując naszych ustaw. Liczę na to, że wkrótce właśnie w ten sposób da dowód chęci współpracy.
Politycy z tamtej strony zawsze, od kiedy pamiętam, uzależniają współpracę od warunków personalnych. Zrobimy to z wami pod warunkiem, że wyeliminujecie tego albo tamtego. Problem w tym, że gdyby za warunek współpracy uznać wykluczenie polityków kontrowersyjnych, to PiS musiałoby zostać mocno przetrzebione.
My współpracę proponujemy od 15 miesięcy i napotykamy opór i weto. Nie ma dziś możliwości konsumowania w jakiejkolwiek formie koalicji PO-PiS. Platforma jest zadowolona ze swojego koalicjanta. I myślę, że to też boli pana prezydenta, że coraz bardziej doskwiera mu fakt, że jego brat nie jest w układzie władzy. Bracia Kaczyńscy szukają jakiejś drogi na skróty. Nie ma dróg na skróty. Tylko wybory są dla każdej partii politycznej drogą powrotu do władzy.
_____________________________
Cały wywiad ze Sławomirem Nowakiem, m.in. o tym, kto zafundował rządowi jazdę bez trzymanki w ostatnim tygodniu, czytaj w jutrzejszym DZIENNIKU.