Jego zdaniem zagrania Palikota były skuteczne i akceptowane przez liderów PO, jeśli grał jako kontrskrzydłowy dla posła Gowina. Wówczas poseł z Biłgoraja puszczał oko do wyborców lewicy. Jednak obecnie, zdaniem Karnowskiego, działanie Palikota zaczyna odpychać od PO wyborców centroprawicowych, a także hierarchów kościelnych.
- "Palikot dostał już po łapach. Zbigniew Chlebowski powiedział, że ustawa trafi do kosza" - zauważa Piotr Zaremba. - "Tylko jak interpretować tę wypowiedź w kontekście tajemniczej zapowiedzi Donalda Tuska, że warto dyskutować o eutanazji?" - pyta. Jego zdaniem porażkę poniosł sam Gowin. - "Z Platfromy płyną sygnały, że jego pozycja w partii jest słaba. A projekt ustawy o in vitro nie będzie przedstawiony według jego koncepcji, a nawet może zupełnie zniknąć" - mówi Zaremba.
- "Ale jaka jest logika w tym, że Gowin za postawienie sprawy dostaje po łapach, a Palikotowi wolno?" - odpowiada pytaniem Karnowski.
- "To są pytania do Platformy" - twierdzi Zaremba. - " Oczywiście Platforma jego wersji ustawy nie przyjmie. Twierdzę, że słabnięcie Gowina jest wzmacnianiem
Palikota" - dodaje.
Jednak zdaniem Karnowskiego liderzy Platformy w swoich pierwszych reakcjach nie zdają sobie sprawy z tego, że działanie Palikota zostanie odebrane negatywnie w środowiskach konserwatywnych i w Kościele.