Zwykło się mówić, że PSL to jedyna partia w Polsce, która nie waha się zawrzeć koalicji dosłownie z każdym, a jej politycy są bardzo pragmatyczni. Jednak ostatnia burza wokół Pawlaka będzie kosztowała jego partię utratę względnie neutralnego wizerunku. Tym bardziej Stronnictwo powinno znaleźć furtkę, by pokazać, że jest ważne, niezależne, ma swój program i walczy o wyborców.
>>> Karnowski: W polityce może każdy z każdym
W wywiadzie dla DZIENNIKA poseł Palikot twierdzi, że dla załagodzenia konfliktu dotyczącego akceptacji nepotyzmu wśród polityków Stronnictwa wystarczy usiąść do jednego stołu, napić się
wódki i zjeść kiełbasę z dzika. Moim zdaniem tym razem to już nie wystarczy.
To spore wyrzeczenie dla polityka, który zawsze starał się być głosem swojego ugrupowania. Musi więc z wyczuciem znaleźć dla siebie miejsce, bo jeśli chodzi o jakiekolwiek apetyty, to PSL może się dziś czuć tylko jak przymusowa przystawka.
>>> Zaremba: Platforma pożera lewicę
Obecnie mają miejsce twarde negocjacje, dzięki którym może dojść do porozumienia Platformy ze Stronnictwem. Oczywiście Platforma pewnie nie będzie skłonna do pogłębienia i tak już sporej niechęci do koalicjanta, choć pewne jest, że atmosfera będzie dość zagęszczona. Pozostawienie jednak tej sprawy nierozwiązanej jest jeszcze bardziej niebezpieczne i jakkolwiek się zakończy, .