Młodzi ludzie pod wodzą Ikonowicza najpierw zagłuszali Podhoretza, potem usiłowali przedrzeć się w kierunku mównicy. Interwencja straży uniwersyteckiej, a następnie funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, którzy wynieśli protestujących z sali, umożliwiła jednak odbycie debaty.
W wypełnionej po brzegi auli starej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego Podhoretz, konserwatywny filozof i wicemarszałek senatu Ryszard Legutko oraz minister obrony Radosław Sikorski przez dwie godziny dyskutowali o amerykańskiej polityce zagranicznej, a także o obecności polskich żołnierzy w Afganistanie i Iraku jako wkładzie Polski w światowe bezpieczeństwo.
W odróżnieniu od pierwszej debaty "Dziennika Idei", gdy spór między Johnem Grayem a Richardem Perlem jasno pokazał, jak bardzo odmiennie liberałowie i konserwatyści postrzegają największe zagrożenia stojące przed ludzkością, podczas wczorajszego spotkania orientacja polityczna nie była czynnikiem różnicującym uczestników debaty. Zalecenia i analizy Podhoretza przez parę ostatnich dziesięcioleci wywierały znaczący wpływ na politykę prawicy amerykańskiej, a Legutko i Sikorski są czołowymi przedstawicielami rządzącej obecnie w Polsce konserwatywnej prawicy.
Zapraszając ich do dyskusji, mieliśmy nadzieję, że zgodność ideowej orientacji i poglądów w kwestiach zasadniczych pozwoli uwypuklić różnice pomiędzy europejskimi i amerykańskimi konserwatystami. Transatlantycka oś podziału wydaje się szczególnie istotna w czasie, gdy ważą się losy polskiego uczestnictwa w amerykańskim systemie obrony przeciwrakietowej i gdy polska opinia publiczna jest podzielona, jeśli chodzi o poparcie dla proamerykańskiej opcji kolejnych polskich rządów.
Ów podział doskonale ilustrowały pytania i opinie publiczności. Były wśród nich zarówno głosy krytyczne wobec polskiej obecności w Iraku i Afganistanie, jak też wspierające obecną politykę polskiego rządu i apelujące o dalsze zaangażowanie Polski we wspólną politykę obronną NATO.
Pełny zapis debaty opublikujemy w następnym numerze "Europy" 3 lutego.